środa, 8 kwietnia 2015

Święta,święta i po świętach.

Dla przypomnienia jednak,jak minął czas ubiegłych dni,oraz dla usprawiedliwienia swej bezczynności twórczej,wrzucę kilka fotek.Lubię sobie później pooglądać takie retrospekcje,dla siebie oraz dla udokumentowania moich działań,niekoniecznie artystycznych :)











Dziś odpoczywam.Chłopaków nie ma w domu,rządzą więc dziewczyny.Dlaczego?Bo mogą :D
Dziś cały dzień poświęciłam sobie i tylko sobie.Towarzyskie spotkania,trochę bycia też sama ze sobą,przemyślenia,refleksje,rozmowy...Jutro do południa trochę laby,potem natomiast intensywnie.Najpierw 40-lecie pracy twórczej znajomego artysty,potem szkolenie działkowiczów,potem może miły wieczór.Dziś zamierzałam malować,ale nie wyszło.Dodałam obrazy na fine art of america,może ktoś zechce zakupić obraz mojego autorstwa,może poduszkę z moim dziełem,a może etui do smartfona? kto zainteresowany,podaję link:http://fineartamerica.com/profiles/agata-wroblewska-borucka.html i oczywiście polecam,sama sobie kupiłabym etui do telefonu,który niestety uległ zagładzie...Lub poduszkę,kołdrę,czułabym się wtedy bardziej w swoim świecie :)Jednak Ty możesz to zrobić ,to takie proste!
A więc cały wieczór bawiłam się w zaznajomienie  z anglojęzycznym interfejsem,ufff,chyba podołałam.Zamiast malować,trochę zainwestowałam czasu w autopromocję,też dobrze,co nie?Teraz za pięć druga,nie będę szaleć,nie wyjmę farb ani kredek,po prostu pójdę już spać.Mam nadzieję miło śnić(...) Tobie drogi czytelniku życzę tego samego,może jakaś nuta na dobranoc?Ciągle słucham radia,w związku ze śmiercią mojego telefonu i wgranej tam muzyki oraz pustką empetrójki,której niestety zrobiłam reset,jestem zmuszona ratować się zet online.Co by Ci zapuścić?Może po prostu posłuchaj tego:https://www.youtube.com/watch?v=Bzf6T9P7BFI
DOBRANOC


poniedziałek, 30 marca 2015

Nigdy nie mów nigdy...

https://www.youtube.com/watch?v=nxrNS6Cdk7U
...lecz ja powiem:
nigdy nie byłam dobrym dzieckiem,
nigdy nie byłam dobrą matką,choć bardzo tego chciałam,
nigdy nie byłam dobrą żoną,choć starałam się,
ani kochanką,
ani przyjaciółką,
ani siostrą...
ale za to jestem ZAJEBISTĄ ARTYSTKĄ, i jak mi Bóg miły jestem z tego dumna.
Czasem tak bywa,że nie jesteśmy tym,kim chcemy być...tylko tym,czym nas stworzono.
Moje doświadczenia życiowe sprawiły,że najlepiej odnajduję się malując a reszta jakoś słabo się poukładała.Trudno,nikt nie mówił,że będzie łatwo.Jeśli kiedyś mnie tu nie będzie to pozostaną słowa,które napisałam.I moje obrazy.Dla ludzi,których kochałam,dla najbliższych.Czy to wszystko ma sens dla Ciebie ? nie wiem,dla mnie moja twórczość to cena,za jaką przyszło mi odkupić swoje grzechy.Czy jakkolwiek inaczej można to wytłumaczyć nie wnikam.Dzięki temu,że maluję to jeszcze nie zwariowałam.I choć inni we mnie wątpią,ja NIE ZWĄTPIĘ w siebie NIGDY!

,,Gdzieś w Wiedniu" czyli pejzaż z dorożką :) pastel suchy