Już teraz mozesz kupić moje prace !

środa, 19 lipca 2017

N I E M O C (...)

...
TO BYŁ JEDEN Z TYCH DNI, KIEDY PODJĘŁAM ŻYCIOWĄ DECYZJĘ...POSTANOWIŁAM NIE MĘCZYĆ SIĘ Z FIZYCZNYMI OBJAWAMI CZEGOŚ - NIEWIADOMO CZEGO... JAK POSTANOWIŁAM, TAK ZROBIŁAM...
KONSEKWENCJE ODCZUWAM DO DZIŚ. 

CZY TY WIESZ, JAK TO JEST NIE UMIEĆ CIESZYĆ SIĘ WSCHODEM SŁOŃCA?
CZY WIESZ JAK JEST NIE CZUĆ ZAPACHU WIOSNY?
WIESZ, JAK TO JEST NIE CZUĆ W SOBIE PASJI, PRAGNIEŃ, CHĘCI TWORZENIA?
...ALBO NIE CZUĆ TEGO, ŻE CZAS UPŁYWA A TY ZAMIAST CIESZYĆ SIĘ KAŻDĄ CHWILĄ CZEKASZ AŻ TO SIĘ SKOŃCZY... TAK, BO NIE MOŻESZ JUŻ WYTRZYMAĆ SAMA ZE SOBĄ, NUDNĄ, ZRZĘDLIWĄ, WIECZNIE NIEZADOWOLONĄ, NIESPEŁNIONĄ, NIECZUJĄCĄ SIĘ KOCHANĄ...  WIESZ, ŻE BARDZO CHCIAŁABYŚ TO ZMIENIĆ, ALE NIE MOŻESZ, BO COŚ CIĘ BLOKUJE.
MAŁE PRAWDOPODOBIEŃSTWO, ŻE KTÓRAŚ, KTÓRYŚ Z WAS TAK CZUJE ŻYCIE... MOŻE JAKIŚ CZŁOWIEK ZMAGAJĄCY SIĘ Z DEPRESJĄ, LUB KTOŚ PO ŚWIEŻO PRZEBYTEJ TRAUMIE ZNA TEN GORZKI SMAK.

OD PARU DNI DOCIERA DO MNIE PEWNA GRUPA MOTYWACYJNA, KTÓRA COŚ TAM NAPOMINA O CODZIENNYCH ZAPISKACH. ŻE TO TAKIE WAŻNE, ŻE POMAGA, ŻE JEST POZYTYWNE... 

PRZYPOMNIAŁAM SOBIE CZAS, KIEDY REGULARNIE PROWADZIŁAM BLOG. CHOĆ BYŁ TO CZAS PEŁEN TĘSKNOTY, ŻALU, SMUTKÓW,  ALE RÓWNIEŻ CHWIL RADOŚCI I ZADOWOLENIA, JAK TO W ŻYCIU BYWA.  LECZ BYŁ TO CZAS PRZEDE WSZYSTKIM BARDZO DOJRZAŁEGO SPEŁNIANIA SIĘ NA RÓŻNYCH PŁASZCZYZNACH ŻYCIA. BARDZO MI TEGO BRAKUJE. NIE OPISZĘ SŁOWAMI TEJ TĘSKNOTY ZA NATURALNIE Z GŁĘBI DUSZY WYPŁYWAJĄCEJ CHĘCI TWORZENIA, ZARÓWNO DOBRYCH I GORSZYCH RZECZY, ALE ZAWSZE TWÓRCZYCH, NIOSĄCYCH JAKIŚ SKUTEK ZAUWAŻALNY.

W MOIM DZISIEJSZYM ŻYCIU, OD DŁUGICH MIESIĘCY TEGO NIE MA.
BOJĘ SIĘ, ŻE TAK ZOSTANIE. PŁAKAĆ MI SIĘ CHCE, ALE ŁZY TEŻ JUŻ WYSCHŁY.  BOJĘ SIĘ, ŻE MOJE SERCE JAK SKAŁA TWARDE I SILNE ZAWSZE TERAZ PĘKNIE JAK SKORUPKA DZIESIĘCIOLETNIEJ WYDMUSZKI...

MUSZĘ COŚ Z TYM ZROBIĆ. I CHYBA POPROSZĘ KOGOŚ O POMOC. BO CZUJĘ, ŻE SAMA NIE DAM RADY... JUŻ NIE.

czwartek, 2 marca 2017

ZAPROSZENIE NA WERNISAŻ.

Dzień dobry :)

Z niekrytą przyjemnością mam zaszczyt zaprosić Państwa na otwarcie mojej wystawy pt.:





Tymczasem dla przypomnienia : Wrzeszcz to dzielnica, w której mieszkałam przez wiele lat. Tam też osiągnęłam dojrzałość artystyczną. Z radością tam wracam teraz jako artystka, a nie jak wcześniej jako dłużnik nieoddanych książek :)


Biblioteka zmieniła się nie do poznania, ja też...