czwartek, 7 stycznia 2016

Milczę twórczo,czyli o tym,jak Agata przerwała malowanie...

..bo potrzebna mi przerwa,ale..nie bój się,to chwilowe milczenie!
Bo już niebawem wystartuję z nową energią,z nową dozą wywnętrzeń,bo już niedługo powróci szara codzienność,którą trzeba będzie pielęgnować,by nie zdechła.Szare dni znowu wypełnię kolorami,formami,treścią.
W maju kolejna wystawa,trzeba się sprężyć,rozmalować od nowa.Dlatego też właśnie teraz zbieram siły,nabieram mocy,karmię swoją wenę ciszą.Ciszą niezmąconą,ciszą uległą,spokojnym uśpieniem.
Każdy okres ma swój rytm.Ten jest istną sinusoidą.W obliczu wyzwania,jakim jest usiłowanie prowadzenia w miarę normalnego życia,mówię ,że to jest dopiero szok.Prawdziwy szok,bo myślałam,że będzie z górki lub pod górkę,ale to nie ta bajka.Ta bajka trwa dziś,a ja niczym zając uciekam przed tym cholernym wilkiem,bawiąc się,blefując czasem,udając poddanie a czasem biegnąc gdzie pieprz rośnie.Bajka trwa.
Dzieci w łóżkach,moja pora na sen właśnie nadchodzi.
Spokojnej,albo szalonej, jak wolisz ,nocy życzę Tobie.
Mam nadzieję,że gdzieś tam czekasz na mnie cierpliwie i wierzysz,że pozytywny zwrot nadejdzie. Pozytywnie kolorowo zakręcony,wariacki i psychotyczno introwertyczny,jak ja.DOBRANOC.

piątek, 25 grudnia 2015

Wesołych Świąt!

 Życzę Ci radości,życzę Ci spokoju,życzę Ci szczęścia kimkolwiek i gdziekolwiek Jesteś.Ja jestem tu i teraz,chwytam chwile szczęścia te dziś i te jutro,które z pewnością nadejdą.Pełna nadziei i  z wielką życiową pasją,która napędza moje akumulatory wkraczam w kolejny etap.Etap nieuniknionych zmian,postanowień,wyzwań.
Życzę Tobie Mój Czytelniku-spełnienia , wiary w miłość i dużo dużo tolerancji.

Wesołych,pogodnych Świąt! Merry Christmas! С Рождеством Христовым!

środa, 23 grudnia 2015

Godz. 3.12. 23 grudnia 2015

Nie śpię jeszcze...Dzieci śpią,wszyscy już śpią.A ja?
Sernik upieczony,ciasto też,sałatka zrobiona,prezenty zapakowane :)))
Dajcie mi chwilę oddechu w tym przedświątecznym biegu,muszę złapać dech.
Słucham sentymentalnych piosenek,ramię boli od nie wiadomo czego...nawet rozgrzewająca poduszka nie pomaga.Zmęczona.
Co przyniesie nowy dzień?
Śniegu zero,ale jutro ubieramy choinkę.Ostatnie porządki przed przyjazdem gości.Angina u A. już zaleczona.Antybiotyk pomaga.
M. znowu zakochany,hormony buzują.Ach,tak to jest gdy ma się szesnaście lat!
Siedzę i ziewam.Chyba czas na mnie.
Gdy tylko znajdę chwilkę wpadnę tu do Was i podzielę się opłatkiem.Opowiem też,czego życzę Tobie,Drogi Czytelniku.
Tymczasem idę spać,bo świt mnie zastanie,z nadzieją na piękne sny mówię DOBRANOC.