Siedzę sobie na balkonie.Ciepły wieczór pierwszego dnia lata.Dumam sobie.O kotkach,upale,jutrzejszym wieczorze i wszystkim tym,co mogłoby się wydarzyć,gdyby tylko chciało...Ale czy chce?
Co do upału to dziś chyba padł rekord jeśli chodzi o temperaturę.W pracy topniałam dziś.Współczułam co poniektórym.....Jednym ze względu na upał,innym ze względu na głupotę.Bo po pierwsze darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby(a nie wszyscy o tym wiedzą niestety),a po drugie nasuwa mi się refleksja,że niektórym cudze życie wydaje się o wiele ciekawsze niż ich własne,bo takowego nie posiadają.Co najgorsze-na własne życzenie...Denerwuje,mierzi mnie to ,że dla nich też plotki,ploteczki,relacje interpersonalne w pracy są pierwszym tematem,na jaki mogą rozmawiać,a komentowanie rzeczy,które są od nich niezależne i które są jednocześnie bezdyskusyjne,to ich żywioł....Cóż,mamy do czynienia z różnymi ludźmi,trzeba brać na niektórych poprawkę, i to dużą.....Ech.
Na szczęście już weekend:)))Jutro koncert Kayah,ha ha,mojej ulubionej.Wybieram się z moją przyjaciółką,tą od doli i niedoli.Więc mam wielką nadzieję na cholernie udany wieczór:)))
Cały czas myślę o kotku,wziąć czy nie...Chętnie wzięłabym,ale najpierw niestety muszę zrobić testy alergiczne u A.A szkoda mi tych małych zaropiałych sierściuchów,są fajne,zabawne,aż się proszą by ktoś się nimi zaopiekował.Dziś kicia,czyli ich mama weszła na halę,czekając na mnie i upominając się o jedzenie dla własnych dzieci.Weszła tak daleko,jak`nigdy jej się to nie zdarzało,byłam zdziwiona.I mile zaskoczona.Fajna ta kocia rodzinka.Tylko pan tatuś-reproduktor gdzieś się zawieruszył,jak to i w ludzkim życiu bywa.Nie tylko w kocim świecie....Chwilka przyjemności o potem myk w świat,martw się babo sama.Tym bardziej więc żal mi tych małych pstrokatych,bo ich mamie nie łatwo przyszło ich wychowanie....Zasługują na ciepły kąt.Tyle o kotach,muszę jeszcze to przemyśleć.
Tak dobrze mi się tu siedzi,że aż nie chce mi się ruszać z miejsca.Jeszcze gdybym mogła się położyć,hehe.żeby jeszcze ktoś mnie smyrał po pleckach:)Pomarzyć dobra rzecz....
To Twój dostęp do Świata Marzeń,Wyobraźni. -Spełnia estetyczną potrzebę wyrażenia się -Pomaga stać się zauważalnym -Daje Ci szansę wyjść przed szereg
Martwa natura.
piątek, 21 czerwca 2013
wtorek, 18 czerwca 2013
Kleszcz,zapalenie ucha i chirurgia dziecięca..czyli wtorek pełen niespodzianek;)
Oj,to był dzień!Na początek M.nie poszedł do szkoły bo głuchy na jedno ucho,więc zdecydowałam,że ma pójść do lekarza.Jak się okazało-po badaniu,ma zapalenie ucha i oczywiście antybiotyk:((( do tego skierowanie do chirurga dziecięcego w związku z urazem ręki i palca,który to przytrafił mu się podczas zajęć wuef-u...w niedalekiej przeszłości-zbagatelizowany przeze mnie:(((Więc to już pasmo nieszczęść.Do tego wszystkiego odkryłam na swoim ciele wczepionego kleszcza,gdy namaszczałam się balsamem po popołudniowej kąpieli.I jak tu nie kląć?pierwszy mój kleszcz w życiu i to w najmniej spodziewanych okolicznościach-czyli w pracy...Nie w lesie,nie na jagodach, czy grzybach gdzieś w Borach Tucholskich,tylko w centrum zasranego Gdańska...yyyyyyy...nie wiem teraz za bardzo co z tym fantem zrobić ...bo generalnie powinnam zrobić badanie na boreliozę,gdyż te małe wredne pajęczaki kąszące roznoszą tą paskudną chorobę,która ujawnić się może po kilku miesiącach a nawet i latach przykra w skutkach...nie cierpię być gryziona przez wszelkiego rodzaju podłe robale czy owadzie monstra.A one mnie lubią kąsać ,bo ja mam słodką krew .Żeby nie powiedzieć szlachetną.Do tego moje feromony zamiast innych to przyciągają jakieś podłe skrzydlate czy też sześcionogie stworzenia.
Jutro natomiast wizyta z A. u alergologa,bo biedak zaalergizowany na maksa....Może jakieś testy,może zmiana leków,się okaże jutrzejszego dnia.
Poza tym?Dobrze!dziś dwa moje obrazy trafiły do właścicieli,z czego dumna jestem i mam skrytą nadzieję,że i oni zadowoleni;)Lubię malować dla kogoś,gdyż o to właśnie chodzi mi jako twórcy,aby moja sztuka nie zalegała wszystkich kątów w moim domu,tylko znalazła swoje miejsce gdzieś w przytulnym mieszkanku i cieszyła inne oczy,nie tylko moje:)Więc pod względem artystycznym-pełna satysfakcja.Pod względem zawodowym-dużo jeszcze do zrobienia...tylko rąk brak,dodatkowych dwóch na przykład....
Pod innymi względami-może być:)słucham sobie Edyty B.na rozluźnienie emocji dziś nagromadzonych.
Posłuchasz?https://www.youtube.com/watch?v=v95OaRsi890
Miałam malować dziś...zamuliłam...wizyta w aptece i pozbyciu się paru banknotów w tejże zniechęciła mnie do wszystkiego ogólnie...jutro dodatkowe wydatki w związku z lekami dla A....A niech to chudy byk.......
No dobra,nie maluję-późno już.Może jutro?Dobrej nocy.
Jutro natomiast wizyta z A. u alergologa,bo biedak zaalergizowany na maksa....Może jakieś testy,może zmiana leków,się okaże jutrzejszego dnia.
Poza tym?Dobrze!dziś dwa moje obrazy trafiły do właścicieli,z czego dumna jestem i mam skrytą nadzieję,że i oni zadowoleni;)Lubię malować dla kogoś,gdyż o to właśnie chodzi mi jako twórcy,aby moja sztuka nie zalegała wszystkich kątów w moim domu,tylko znalazła swoje miejsce gdzieś w przytulnym mieszkanku i cieszyła inne oczy,nie tylko moje:)Więc pod względem artystycznym-pełna satysfakcja.Pod względem zawodowym-dużo jeszcze do zrobienia...tylko rąk brak,dodatkowych dwóch na przykład....
Pod innymi względami-może być:)słucham sobie Edyty B.na rozluźnienie emocji dziś nagromadzonych.
Posłuchasz?https://www.youtube.com/watch?v=v95OaRsi890
Miałam malować dziś...zamuliłam...wizyta w aptece i pozbyciu się paru banknotów w tejże zniechęciła mnie do wszystkiego ogólnie...jutro dodatkowe wydatki w związku z lekami dla A....A niech to chudy byk.......
No dobra,nie maluję-późno już.Może jutro?Dobrej nocy.
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Nie odmawiaj,nie mów nie...
Jeśli możesz mi pomóc,nie odmawiaj nie mów nie...
Tak mi Ciebie brak...
Dzień poniedziałkowy jak to początek tygodnia-średnio udany.Ale poza tym-wszystko gra.Czasem pozornie,czasem faktycznie,ale jakoś ..się kręci.Zgrzeszyłabym,gdybym narzekała.
Jutro napiszę więcej,a może nawet coś namaluję.Hehe,teraz malowanie jest dla mnie prawdziwym luksusem.Rzadko zdarza się bym miała aż tyle siły i motywacji po pracy,by stanąć do sztalug.Zostawiam to sobie na wolne dni,ale dziś miałam ochotę i ..za późno się zorientowałam,że to już pora spać.Więc może jutro.Dziś piosenkę dedykuję Tobie...Ty wiesz,prawda?https://www.youtube.com/watch?v=WA1cAk2qmfo
Dobranoc.
Tak mi Ciebie brak...
Dzień poniedziałkowy jak to początek tygodnia-średnio udany.Ale poza tym-wszystko gra.Czasem pozornie,czasem faktycznie,ale jakoś ..się kręci.Zgrzeszyłabym,gdybym narzekała.
Jutro napiszę więcej,a może nawet coś namaluję.Hehe,teraz malowanie jest dla mnie prawdziwym luksusem.Rzadko zdarza się bym miała aż tyle siły i motywacji po pracy,by stanąć do sztalug.Zostawiam to sobie na wolne dni,ale dziś miałam ochotę i ..za późno się zorientowałam,że to już pora spać.Więc może jutro.Dziś piosenkę dedykuję Tobie...Ty wiesz,prawda?https://www.youtube.com/watch?v=WA1cAk2qmfo
Dobranoc.
niedziela, 16 czerwca 2013
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)