To Twój dostęp do Świata Marzeń,Wyobraźni. -Spełnia estetyczną potrzebę wyrażenia się -Pomaga stać się zauważalnym -Daje Ci szansę wyjść przed szereg
Martwa natura.
piątek, 11 lipca 2014
środa, 9 lipca 2014
Sezon.
Sezon rozpoczęty.Co jest w ludziach,że latem im palemka odbija?bo tak jakoś mi się nasunęło,refleksyjnie na skutek wydarzeń ostatnich dni.Bo głównie palemka odbija facetom,a i kobiety niewiele od nich odstają,hihi!A więc sezon rozpoczęty.Z dzisiejszych nowości: agrest odchwaszczony,zerwany ten już dojrzały.Mówię o działce oczywiście.Komary atakują,jestem cała pokąsana.Wolałabym być pokąsana przez innego zwierza,ale ten nie wykazuje chęci kąsania...Haha.Jak zwykle-kwestia czasu,trzeba się uzbroić w cierpliwość.Każdego zwierza kiedyś dopadnie głód!
Wczorajsza noc mega męcząca.Najpierw jakiś dziwny telefon o 2.30,niby pomyłka...potem męczące sny,jakieś poplątane w swojej treści.Nie takich snów sobie życzę...w każdym razie w owym śnie byłam kierowcą samochodu,samochód zarekwirował mi BOR z powodu takiego,iż został w nim zamurowany(!) jakoś ładunek.Więc będąc kierowcą-przestałam być właścicielką auta,a w mojej pracy działy się rzeczy niesamowite i nieprawdopodobne!Oto taka retrospekcja z ubiegłonocnego snu,o dziwo-zapamiętałam sen dość dokładnie,co zdarza mi się rzadko pomijając sny o podłożu erotycznym :)))Podsumowując: czego to upał nie robi z ludzką wyobraźnią!!!No,ale ponieważ nie można żyć w świecie wyobraźni ( czyżby?) to wróciłam do żywych 7.30 i rozpoczęłam swoją dniówkę.Praca od dziesiątej do osiemnastej,jak zwykle szybka kawa rano,prysznic,make-up,nawet śniadanie zjedzone pomimo porannego pośpiechu,tłoczny i duszny tramwaj i długi dzień w pracy...Potem działka,piwko Ciechan miodowy i relaks przy muzyce.Teraz kończący się wieczór,dość szybko płynący...i pora na Telesfora...ot,moje wakacje.No,ale czas laby już się dla mnie skończył,lata poświęcone dzieciom i rodzinie minęły szybko,teraz czas aktywności zawodowej,jeśli można tak to nazwać,czas kiedy trzeba sobie wyrobić prawo do emerytury. Buhaha,to jakaś abstrakcja!
https://www.youtube.com/watch?v=G7mk2lDgdSETymczasem powiem Ci dobranoc,nie będę już bzdurzyć,serio,to muszę się wyspać dziś,bo kto wie,co przyniesie jutro.A sny niech przyjdą,dobre,spokojne,mogą być erotyczne;)))PA!!!
Wczorajsza noc mega męcząca.Najpierw jakiś dziwny telefon o 2.30,niby pomyłka...potem męczące sny,jakieś poplątane w swojej treści.Nie takich snów sobie życzę...w każdym razie w owym śnie byłam kierowcą samochodu,samochód zarekwirował mi BOR z powodu takiego,iż został w nim zamurowany(!) jakoś ładunek.Więc będąc kierowcą-przestałam być właścicielką auta,a w mojej pracy działy się rzeczy niesamowite i nieprawdopodobne!Oto taka retrospekcja z ubiegłonocnego snu,o dziwo-zapamiętałam sen dość dokładnie,co zdarza mi się rzadko pomijając sny o podłożu erotycznym :)))Podsumowując: czego to upał nie robi z ludzką wyobraźnią!!!No,ale ponieważ nie można żyć w świecie wyobraźni ( czyżby?) to wróciłam do żywych 7.30 i rozpoczęłam swoją dniówkę.Praca od dziesiątej do osiemnastej,jak zwykle szybka kawa rano,prysznic,make-up,nawet śniadanie zjedzone pomimo porannego pośpiechu,tłoczny i duszny tramwaj i długi dzień w pracy...Potem działka,piwko Ciechan miodowy i relaks przy muzyce.Teraz kończący się wieczór,dość szybko płynący...i pora na Telesfora...ot,moje wakacje.No,ale czas laby już się dla mnie skończył,lata poświęcone dzieciom i rodzinie minęły szybko,teraz czas aktywności zawodowej,jeśli można tak to nazwać,czas kiedy trzeba sobie wyrobić prawo do emerytury. Buhaha,to jakaś abstrakcja!
https://www.youtube.com/watch?v=G7mk2lDgdSETymczasem powiem Ci dobranoc,nie będę już bzdurzyć,serio,to muszę się wyspać dziś,bo kto wie,co przyniesie jutro.A sny niech przyjdą,dobre,spokojne,mogą być erotyczne;)))PA!!!
wtorek, 8 lipca 2014
Maska anty-stres na twarz i luźne gatki,czyli wolny wieczór i ja.
Bo wczoraj zaszalałam,no to dziś trzeba odpocząć.4:0 dla Niemców.1:0 dla mnie,czyli jak wygrać z samą sobą i własnymi pragnieniami.Recepta jest prosta.Pójść na plażę z przyjaciółką,wypić kilka piw i wracać do domu z buta,napisać coś mega niestosownego do kogoś mega nieodpowiedniego o porze wysoce niekulturalnej.Ot,cała filozofia.I jeszcze śmiać się z samej siebie :D
Dziś upał,dość męczący dzień,ale udany.
Ponieważ wczoraj już nic nie napisałam,dziś nadrabiam zaległości.Co się odwlecze to nie uciecze.A apetyt rośnie w miarę jedzenia.Więc mój apetyt wzrasta wprost proporcjonalnie do skosztowanych delicji.Słodkie ciasteczko z ananasowym nadzieniem ma się o niebo apetyczniej do moich ulubionych czekoladek z miętowym nadzieniem.Zjadłabym...
Ale ponieważ jestem na przymusowej diecie,nie ma ani miętowych czekoladek ani ananasowego ciasteczka.No i co ja mam począć?!Tęsknię za tą słodyczą,brak mi zapachu,smaku,brak aksamitnej konsystencji rozpływającej się delikatnością.Zaleciało erotyką...hmnnn....bo to taka pora.Gorąco jest.
Na twarzy maseczka z żółtą glinką,radio w tle,mecz na wizji,spokojnie i cicho.Tylko czegoś brak,kogoś też...
Nic już mówić nie będę,powiem tylko,że naga prawda jest taka,że czuję się cholernie... głodna.Tyle.
Dziś upał,dość męczący dzień,ale udany.
Ponieważ wczoraj już nic nie napisałam,dziś nadrabiam zaległości.Co się odwlecze to nie uciecze.A apetyt rośnie w miarę jedzenia.Więc mój apetyt wzrasta wprost proporcjonalnie do skosztowanych delicji.Słodkie ciasteczko z ananasowym nadzieniem ma się o niebo apetyczniej do moich ulubionych czekoladek z miętowym nadzieniem.Zjadłabym...
Ale ponieważ jestem na przymusowej diecie,nie ma ani miętowych czekoladek ani ananasowego ciasteczka.No i co ja mam począć?!Tęsknię za tą słodyczą,brak mi zapachu,smaku,brak aksamitnej konsystencji rozpływającej się delikatnością.Zaleciało erotyką...hmnnn....bo to taka pora.Gorąco jest.
Na twarzy maseczka z żółtą glinką,radio w tle,mecz na wizji,spokojnie i cicho.Tylko czegoś brak,kogoś też...
Nic już mówić nie będę,powiem tylko,że naga prawda jest taka,że czuję się cholernie... głodna.Tyle.
niedziela, 6 lipca 2014
sobota, 5 lipca 2014
Saturday night.
Nic ciekawego.Dżem z czarnej porzeczki w słoikach,posprzątany dom,kot na swoim miejscu.Mój sobotni wieczór nudny, o żesz, nic się nie dzieje.Pojechałabym na plażę,usiadłabym na rozgrzanym lipcowym słońcem piasku i zanurzyła stopy w chłodnej wodzie...Niewiele chcę,ale i tak nic z tego,nie ma z kim...
Bo wszyscy zajęci,bo każdy goni za swoim ogonem,tylko ja zatrzymując się na chwilkę spostrzegam,że ten świat jakiś pokręcony jest...zwłaszcza męska jego część.Tak,cięta na męską populację zadowalam się swoimi starymi sprawdzonymi sposobami na samotność.I już!
Dzień upalny,chyba pierwszy tak ciepły tego lata.Po powrocie z pracy zjadłam knedle z truskawkami i odjechałam na dwie godziny....Ze zmęczenia.Teraz,po wykonanych pracach domowych zapuszczę sobie jakiś film i postaram się rozkoszować moim wielkim łóżkiem w którym tylko ja i moje sny.
Mówię grzecznie dobranoc.Bo ja grzeczna dziewczynka jestem,bez ekscesów,bez szaleństw,bez zbędnych emocji...żegnam się dziś z Tobą,na chwilę.Tylko noc minie i nadejdzie nowy dzień,ciepły,słoneczny...Pójdę na plażę i zanurzając stopy w wodzie-pomyślę o ...Tobie.
Bo wszyscy zajęci,bo każdy goni za swoim ogonem,tylko ja zatrzymując się na chwilkę spostrzegam,że ten świat jakiś pokręcony jest...zwłaszcza męska jego część.Tak,cięta na męską populację zadowalam się swoimi starymi sprawdzonymi sposobami na samotność.I już!
Dzień upalny,chyba pierwszy tak ciepły tego lata.Po powrocie z pracy zjadłam knedle z truskawkami i odjechałam na dwie godziny....Ze zmęczenia.Teraz,po wykonanych pracach domowych zapuszczę sobie jakiś film i postaram się rozkoszować moim wielkim łóżkiem w którym tylko ja i moje sny.
Mówię grzecznie dobranoc.Bo ja grzeczna dziewczynka jestem,bez ekscesów,bez szaleństw,bez zbędnych emocji...żegnam się dziś z Tobą,na chwilę.Tylko noc minie i nadejdzie nowy dzień,ciepły,słoneczny...Pójdę na plażę i zanurzając stopy w wodzie-pomyślę o ...Tobie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)