Pośród mgieł i śniegów,brnąc w ciemny zaułek-szukam weny...
Czy ona będzie wesoła czy smutna,biedna czy bogata-tęsknię za nią...
Czy będzie surowa czy też pobłażliwa dla moich wybryków,niech w końcu nadejdzie...
Gdy wreszcie ją spotkam-powiem jej,że długo czekałam.Tak,długo.
Tymczasem jutro też jest dzień,dobry jak każdy inny na to,by mrok rozjaśniła światłość a biały puch zapomnienia przykrył smutek i zobojętnienie...
Tymczasem życząc dobrej nocy-znikam ,mając nadzieję,że jutro już słońce rozświetli mój horyzont.
To Twój dostęp do Świata Marzeń,Wyobraźni. -Spełnia estetyczną potrzebę wyrażenia się -Pomaga stać się zauważalnym -Daje Ci szansę wyjść przed szereg
Martwa natura.
środa, 7 stycznia 2015
wtorek, 30 grudnia 2014
Tu czy tam,latem czy zimą,uśmiech posyłam :)W tym Starym Roku z natłokiem noworocznych postanowień-wkraczam z uśmiechem w przyszłość :)
Z tymi i innymi refleksjami-żegnam się ze Starym Rokiem...
Był dobry i zły,wesoły i smutny,czuły i srogi.Jednak mimo wszystko pełen wspomnień bogatych w emocje,szalony we wrażenia i fajerwerki-odchodzi.Chciałabym zachować w pamięci troszkę przeżyć,zapisać je w swoim życiu i wracać do nich w trudnych chwilach.Mam nadzieję,że to mi się uda,bo przecież cały czas to robię-mówiąc o tym,co mnie otacza i opowiadając o tym,czym żyję.
Podsumowując-nie jest nic ani tak białe ani tak czarne jakby się mogło wydawać.Bo w każdej części dobra jest odrobina zła a w każdym kawałku zła jest też trochę dobrego.Jak w filozofii Yin Yang-sztuka polega na znalezieniu równowagi.
I tejże równowagi życzę sobie,Tobie i Wam wszystkim(...)
niedziela, 21 grudnia 2014
Zatańcz ze mną...
https://www.youtube.com/watch?v=Z6A-7njTl3c
Się porobiło....
Prezenty urodzinowe zaskoczyły mnie,nie przeczę.Jeden cholercia lepszy od drugiego.Zwłaszcza ten,który otrzymałam z pracy...To najlepszy dowód na to,że nie można się do niczego przywiązywać,bo może niespodziewanie okazać się ,że to przywiązanie jest nic nie warte...Ech.
Teraz wiele się zmieniło,ale ja chyba nie zmienię się.Moje emocje są tak samo silne jak pierwszego dnia.Tylko okoliczności się zmieniły.
Nie będę pisać co dzieje się u mnie.Bo wiadomo,święta.Czas inny niż codzienność.
Malowanie zeszło niestety na dalszy plan,jakieś czarno-białe szkice i tyle.
Dlaczego nie piszę? bo nie mogę,nie mam już chyba nic do powiedzenia,wszystko co mogłam powiedziałam.....czekam...Tyle.
Się porobiło....
Prezenty urodzinowe zaskoczyły mnie,nie przeczę.Jeden cholercia lepszy od drugiego.Zwłaszcza ten,który otrzymałam z pracy...To najlepszy dowód na to,że nie można się do niczego przywiązywać,bo może niespodziewanie okazać się ,że to przywiązanie jest nic nie warte...Ech.
Teraz wiele się zmieniło,ale ja chyba nie zmienię się.Moje emocje są tak samo silne jak pierwszego dnia.Tylko okoliczności się zmieniły.
Nie będę pisać co dzieje się u mnie.Bo wiadomo,święta.Czas inny niż codzienność.
Malowanie zeszło niestety na dalszy plan,jakieś czarno-białe szkice i tyle.
Dlaczego nie piszę? bo nie mogę,nie mam już chyba nic do powiedzenia,wszystko co mogłam powiedziałam.....czekam...Tyle.
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)