sobota, 2 maja 2015

Zrób co się da...

https://www.youtube.com/watch?v=r_ADtyQqTSc

Mknąć po niebie!
Dziś majówka dziś impreza.Samotnie,przy nalewce wiśniowej,bez towarzystwa,bez radości.Cóż.
Nie maluję...wena odpłynęła wraz z marzeniami.Smutno mi.Dlaczego tak się dzieje?jakaś stagnacja mnie dopada...Czy to z braku zajęcia...czy cuś...
Właściwie to nie ma powodu do narzekania.Jest jak było kiedyś.Ale czy to jak kiedyś to jest odpowiednie na teraz?Zamąciłam,ale wiadomo o co kaman. Brak automotywacji.
Koleżanki się pogniewały,nie ma do kogo ust otworzyć...Cholera,gadam jak własna babka...!Dość,jutro zrobię coś konstruktywnego a nowy tydzień zacznę ciut ambitniej niż ostatni miesiąc.Trzeba się ruszyć z posad,zrobić jakąś małą rewolucję.Ot,tego mi trzeba!R-Ewolucji.
Tymczasem mówię dobranoc.Muszę przemyśleć parę kwestii...

piątek, 24 kwietnia 2015

Cześć.Co u Ciebie?

Nie mam weny na spotkania towarzyskie,nie mam weny do malowania.A to wszystko przez zmęczenie po ciężkiej pracy.Czy warto? Nie wiem już sama.Czy byłoby lepiej siedzieć w domu z wypielęgnowanymi dłońmi czy tak jak teraz mieć ręce podrapane od gałęzi i ziemię za paznokciami...? No nie wiem.Z jednej strony pracując w ogródku nie myślę za wiele,szlachetnieję.Z drugiej brak mi mojego malowania.Pociesza mnie to,że gdy moje róże i inne hortensje tudzież maciejka zakwitną będę miała wówczas piękny,jedyny w swoim rodzaju plener.Miejscówkę,której nikt mi nie odbierze,swoją oazę i odskocznię od szarej codzienności.Taka myśl mi przyświeca,gdy grzebię się w ziemi,gdy na kolanach sieję marchewki i rzodkiewki...Mam takie małe marzenie,że to miejsce,które powoli zaczyna odżywać stanie się kiedyś prawdziwą historią wpisaną w historię mojego życia. Hmn,no to pofilozofawałam.Idę spać.Pa!

czwartek, 23 kwietnia 2015

Bolą mnie plecy...

Ot,tyle z nowości.Warzywniak przygotowany pod zasiew.Jutro mam nadzieję posiać marchewkę,buraczki itd.
Działka przejaśniała,jak stwierdziła bezapelacyjnie sąsiadka zza miedzy.I miała rację.Gałęzie usunięte,dzicz zlikwidowana.Teraz można siać i przyglądać się jak rośnie.
Naprawdę jestem mega zmęczona.A plecy to mi rozrywa....Jeśli jutro wstanę z łóżka to będę zaskoczona.Teraz 20.33 a ja idę pod prysznic gorący i pod kołderkę.Dobrego wieczoru i miłych snów.Nawet malować mi się nie chce...Ot,co.