Tak,zakupy:)Z przyjaciółką-udane!I o dziwo nie dostałam mojej migreny ,jak to zwykle w galerii mnie dopada.Więc pozytywnie:)I ogólnie kupiłam to,co chciałam,nawet w tych sklepach,w których chciałam,co rzadko mi się zdarza>:)No i w miarę szybkie wybory,hehe,co też rzadko się zdarza.Decyzja w 5 minut:)Pani ekspedientka tak miła,że udostępniła mi swą kartę rabatową(30%) na zakup butów:)))Są dobrzy i życzliwi ludzie na tym świecie,ja w to gorąco wierzę i spotyka mnie to rzeczywiście.Dziękować!
W pracy gorąco,pod każdym względem.Ciśnienie również wysokie,ale to chyba koszt jaki ponieść muszę pracując tu.Kwestia przyzwyczajenia,mam nadzieję.Ale sympatia ludzi ,która wpływa na mnie dość intensywnie,niweluje wszystkie negatywne odczucia.Nawet podniesione ciśnienie...
Staję na wagę i uśmiech wpływa na moją twarz:) 6 kg mniej.Wiem,że to głupie babskie wyimaginowane mrzonki o tym,jak to lepiej będzie być szczuplejszą,ale tak mam....Pewnie nie jestem sama w tych zajawkach,faceci też tak mają:)Nie wspominając o płci pięknej.Jazdy na punkcie wyglądu zdarzają mi się od czasu do czasu,i uważam,że to na moją korzyść.Jeszcze tak z 15 kg mniej i będę chyba usatysfakcjonowana.Tymczasem pocieszam się tym,co jest i staram się nie popaść w kompleksy,tuszując tu i ówdzie ,tym czy tamtym.A co tam?Nie oceniając książki po okładce,albo się ją weźmie do ręki albo nie i nie zawsze to zależy od recenzji,czasem wygrywa ciekawość.Jeśli to ona warunkuje moje czy twoje zachowanie,to tak,ja jestem ciekawska:)Żądna wiedzy-inaczej.
Dzisiaj czwartek,czyli prawie piątek,jeszcze ciutkę wysiłku i zasłużony weekendzik:)Są plany,jest impreza,ale ci,to tajemnica.Oby do soboty!Pozdrawiam Czytelniku Cię,życząc spokojnej nocy...tymczasem-pa!Jeszcze dla Ciebie link,posłuchaj proszę:https://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=xgux1yWlQF8
To Twój dostęp do Świata Marzeń,Wyobraźni. -Spełnia estetyczną potrzebę wyrażenia się -Pomaga stać się zauważalnym -Daje Ci szansę wyjść przed szereg
Martwa natura.
czwartek, 9 maja 2013
środa, 8 maja 2013
Zmęczona.
Dziś minęło szybko.Intensywny,gorący dzień.Spocona,lepka, ugotowana właściwie jak jajko na miękko.Po pracy prysznic i rowerowy spacer z najmłodszym.Teraz szczerze mówiąc padam.Zero energii na jakieś malowanie,pisanie lub cokolwiek innego(..)Idę po prostu wcześniej spać.
Słuchając paru piosenek,odjeżdżam sobie...Nawet nie mam ochoty na telewizję...
Chyba zanosi się na jakąś burzę...Parno,duszno,niebo zaciągnięte chmurami,coś z tego będzie.W sumie jak dla mnie mogłoby popadać w nocy.Rano lubię takie orzeźwiające powietrze po deszczu.Lepiej się wstaje i zaczyna dzień:)
Mówię dobranoc Tobie i sobie.....pa....
Słuchając paru piosenek,odjeżdżam sobie...Nawet nie mam ochoty na telewizję...
Chyba zanosi się na jakąś burzę...Parno,duszno,niebo zaciągnięte chmurami,coś z tego będzie.W sumie jak dla mnie mogłoby popadać w nocy.Rano lubię takie orzeźwiające powietrze po deszczu.Lepiej się wstaje i zaczyna dzień:)
Mówię dobranoc Tobie i sobie.....pa....
wtorek, 7 maja 2013
Wpuść mnie,bo skonam:)
https://www.youtube.com/watch?v=DLYhi9QGvJE
Dziś minęło jakoś.Jakoś takoś.Hmn.Co tu dużo mówić.Każdy ma prawo do dąsów..czasami....?No bo co ja...foszki,dąsy ...mam czasem muchy w nosie.I czy to od razu tak widać?!No chyba widać,sorry...Teraz już lepiej,ale jeszcze nie do końca.
Będę dziś malować,na zamówienie kolejny portrecik,w pastelu.Czas się wziąć do pracy,bo samo się nie namaluje.Więc idę ,młodzi lulu spać,a mama do sztalug.
Byłam z Kleksem na rowerze,zasuwa jak dziki,aż się boję.Muszę kupić i sobie rower na lato,trzeba będzie go wnosić,ale jakoś dam radę:)Albo kupię M. i będę od niego pożyczać:)To wtedy on będzie wnosił,hehe.Taki plan.
Teraz spadam,pa!
Dziś minęło jakoś.Jakoś takoś.Hmn.Co tu dużo mówić.Każdy ma prawo do dąsów..czasami....?No bo co ja...foszki,dąsy ...mam czasem muchy w nosie.I czy to od razu tak widać?!No chyba widać,sorry...Teraz już lepiej,ale jeszcze nie do końca.
Będę dziś malować,na zamówienie kolejny portrecik,w pastelu.Czas się wziąć do pracy,bo samo się nie namaluje.Więc idę ,młodzi lulu spać,a mama do sztalug.
Byłam z Kleksem na rowerze,zasuwa jak dziki,aż się boję.Muszę kupić i sobie rower na lato,trzeba będzie go wnosić,ale jakoś dam radę:)Albo kupię M. i będę od niego pożyczać:)To wtedy on będzie wnosił,hehe.Taki plan.
Teraz spadam,pa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
