To Twój dostęp do Świata Marzeń,Wyobraźni. -Spełnia estetyczną potrzebę wyrażenia się -Pomaga stać się zauważalnym -Daje Ci szansę wyjść przed szereg
Martwa natura.
piątek, 29 listopada 2013
czwartek, 28 listopada 2013
wtorek, 26 listopada 2013
poniedziałek, 25 listopada 2013
Lekko i zwiewnie-pozdrawiam....:)
Bo wzięłam kredki do ręki...znowu:)
Chyba zaczynam się lepiej czuć.Jutro czeka mnie wizyta u pana P.musiałam więc poprawić sobie nastrój malowaniem.Muszę wymalować i zaprojektować kilka rzeczy do szkoły,ale dziś malowałam tak tylko dla siebie.Może oprawię,może pokażę na wystawie?
Dochodzi północ,czas spać,jutro nowy dzień,ciekawe co przyniesie.Tymczasem posyłam bardzo energetyczny kawałek ,raczej na dzień dobry niż dobranoc,ale co tam.Dobrego snu Tobie i sobie życzę....pa!http://www.youtube.com/watch?v=pNV8E4jk0ig
Chyba zaczynam się lepiej czuć.Jutro czeka mnie wizyta u pana P.musiałam więc poprawić sobie nastrój malowaniem.Muszę wymalować i zaprojektować kilka rzeczy do szkoły,ale dziś malowałam tak tylko dla siebie.Może oprawię,może pokażę na wystawie?
Dochodzi północ,czas spać,jutro nowy dzień,ciekawe co przyniesie.Tymczasem posyłam bardzo energetyczny kawałek ,raczej na dzień dobry niż dobranoc,ale co tam.Dobrego snu Tobie i sobie życzę....pa!http://www.youtube.com/watch?v=pNV8E4jk0ig
niedziela, 24 listopada 2013
Weekend-wagary z rodzinką:)
Zapytasz,co robiłam,otóż zrobiłam sobie wolne.Już są też tego konsekwencje, coś trzeba czasem wybrać,żeby nie zwariować.Bo przemęczenie niczemu nie służy.A byłam,więc musiałam odpocząć.A że będzie jedynka z zaliczenia,jeśli go szybciutko nie doniosę,to efekt uboczny.Postaram się to zrobić.
Reasumując-sen kilkunastogodzinny dał wymierny efekt.Posprzątałam swój przybytek,trochę pobyłam z dzieciarami,załatwiłam jedną dość ważną sprawę,odbyłam urodziny WW z rodzinką,zrobiłam pranie,popsułam pralkę,naprawiłam pralkę,wyspałam się,ugotowałam prawie sama rosół,spotkałam się z I. i jej dziećmi,zrobiłam sałatkę pekińską,spaghetti i odpoczęłam.Czyli zrobiłam wszystko to,na co w ostatnim okresie brakowało mi czasu i energii.AHA,zapomniałabym,zrobiłam pół zadania z informatyki(SAMA!!!!).No,mało?Bardzo dużo jak na dwa dni.Teraz zmęczona tymi przyjemnościami,wybieram się lulu bo o czwartej pobudka.No i się zaczyna taniec pingwina:)Ale nie mam wyrzutów sumienia że czegoś nie zrobiłam,bo wybrałam to lepsze rozwiązanie.Musiałam naładować akumulatory,bo inaczej siadłabym z wyczerpania...
A to kilka fotek z imprezy urodzinowej:)Chłopcy dobrze się bawili,ciocia też;)
Reasumując-sen kilkunastogodzinny dał wymierny efekt.Posprzątałam swój przybytek,trochę pobyłam z dzieciarami,załatwiłam jedną dość ważną sprawę,odbyłam urodziny WW z rodzinką,zrobiłam pranie,popsułam pralkę,naprawiłam pralkę,wyspałam się,ugotowałam prawie sama rosół,spotkałam się z I. i jej dziećmi,zrobiłam sałatkę pekińską,spaghetti i odpoczęłam.Czyli zrobiłam wszystko to,na co w ostatnim okresie brakowało mi czasu i energii.AHA,zapomniałabym,zrobiłam pół zadania z informatyki(SAMA!!!!).No,mało?Bardzo dużo jak na dwa dni.Teraz zmęczona tymi przyjemnościami,wybieram się lulu bo o czwartej pobudka.No i się zaczyna taniec pingwina:)Ale nie mam wyrzutów sumienia że czegoś nie zrobiłam,bo wybrałam to lepsze rozwiązanie.Musiałam naładować akumulatory,bo inaczej siadłabym z wyczerpania...
A to kilka fotek z imprezy urodzinowej:)Chłopcy dobrze się bawili,ciocia też;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)