wtorek, 4 lutego 2014

Wtorek czas zacząć.

Bo noc już dobiegła końca.Pierwszy raz obudziła mnie Kayah tą piosenką: https://www.youtube.com/watch?v=LgBmil8jXdI no bo oczywiście zasnęłam w słuchawkach.Było około 1.30.Długo nie mogłam usnąć rozmyślając.Kolejna pobudka około trzeciej,tym razem głód i pragnienie:)Zaspokoiłam się kanapką i galicjanką lekko gazowaną i znów nie mogłam zmrużyć oka.No i kolejne brutalne przebudzenie 6.20 przez moją Mamę tłukącą garami w kuchni,ech....Czy jak mam okazję się błogo wyspać to nie mogę?No bo oczywiście już nie zasnęłam,zrobiłam sobie kawę i czekam aż młody wstanie.A on śpi:) Takiemu to dobrze!
Lubię stany lekkiego podkręcenia,ale nie lubię chodzić niewyspana.To źle wpływa na moje funkcjonowanie w czasie dnia.Ale dziś mam zamiar sprawić sobie troszkę przyjemności babskiej,bo jutro moje imieniny(!) i chcę wyglądać ładnie(o moja próżności!).Nie wiem,czy wypali,ale choć spróbuję.Może lepiej się poczuję i zapomnę o przerywanej nocy.Tymczasem za oknem minus trzy,pewnie ślisko.Pochmurnie,szaro....cholerny luty,przeklęta zima.Na pocieszenie posłucham sobie czegoś energetycznego.https://www.youtube.com/watch?v=f3KFX_-nttM
Miłego dnia!

poniedziałek, 3 lutego 2014

AWB???

http://www.youtube.com/watch?v=q4mzZOBJlTQ
Dzień poniedziałkowy uznaję za bardzo udany(...) jakoś tak wyszło.Jestem w domu:)
Zaskoczenie czy zdziwienie tym,co się dzieje nie jest niczym nowym w sumie,bo w tej mojej wyimaginowanej fabule wszystko może się zdarzyć.He,wszystko?Chyba tak,bo wyobraźnia to coś,czego mi nie brakuje.Zgodzisz się ze mną?Wymyślam sobie treści,scenariusze,czasem kręcę filmy:)Tak,bo ja wariatka jestem o bardzo bogatej osobowości,co pewnie już wiesz.A że przydałaby mi się wizyta u mojego terapeuty to wiem,ale on odmówił ze mną współpracy z niewiadomych dla mnie powodów...Chyba nie wie,co zrobił:)))ile stracił! bo nie wie,że kiedyś będę sławna i wtedy opublikuję w wersji audiobooka mój blog i wszyscy się dowiedzą,że pan terapeuta nie miał sposobu na poskromienie złośnicy!!!!!!!haha,niemoc terapeutyczna czy coś takiego. Bo do mnie chyba nikt nie ma siły.Więc jaki z tego wniosek?Że albo trzeba mnie zaakceptować taką jaka jestem,albo nie ma już dla mnie lekarstwa...No i trzeba mnie kochać miłością bezwarunkową,bo ja tego po prostu wymagam.Specjalnej troski znaczy...Albo rzucić,to druga opcja.Nie wolno mnie ignorować,nie wolno krzywdzić bo wtedy staję się niepoczytalna:)Albo nieczytelna(przyp.autora).
No ,dość już autoanalizy,czuję się świetnie.I niech tak trwa.Miły wieczór się rozpoczął,zwłaszcza gdy weszłam,dzieci moje rzuciły się na mnie.Jeden wpadł mi w objęcia,drugi zapytał roszczeniowo co mu tym razem przyniosłam.Obsiedli mnie jak gęsi i to było fajne:)Tak,miły wieczór.Nalewkę muszę odlać dla A.,prosiła mnie o to:) zaraz sprawdzę,czy uszczknę sobie choć jeden kieliszeczek dziś.Bo tak dobrze rozpoczęty wieczór trzeba miło zakończyć.Więc wysączę jeden(obiecuję jeden) kieliszeczek i pójdę spać myśląc sobie o przyjemnych rzeczach.(...) tak,uszczknęłam:)dobra,mniam.
No i aha,muszę an jutro poszukać aniołów dla A.mam tam jakieś ,co prawda nie czarno-białe mroczne ale jakieś takie dość romantyczne.No i farbę brązową akrylową do obcasów....obym nie zapomniała.
Tak,dobrze mi dziś.Chwilo trwaj.<3http://www.youtube.com/watch?v=Nb3Yd94TZZk&list=PLADEAA6D4DCA71726

Dzień dobry nowy dniu!

Bo poniedziałek.Nowy tydzień,nowy dzień:)
Obraz podsycha,Jola stoi i patrzy na mnie zamyślona....W świetle dziennym wygląda ok.W ładnej ramie będzie super,mam nadzieję.
Plan na dziś?nie wiem jeszcze,wolę nie planować.Co ma być to będzie,prawda?
Nuta na dziś :
http://www.youtube.com/watch?v=g7WpRLvvRng
Tymczasem spokój,młody w przedszkolu,starszy w szkole-czas tylko dla mnie.Relaksuję się.Mój wielki siniak na prawym boku boli,w ogóle wszystko mnie boli po sobotnim upadku ze schodów.Śliskie schody i sru-poleciałam jak długa.Potłukłam się mocno,ja niezdara.Aż mały się zmartwił jak to zobaczył.Starość nie radość.Dziś odwilż,trzy na plusie,pada mokry śnieg...Błoto i szara breja na chodnikach,nieprzyjemnie.Ale ważne by w sercu wiosna była,bo to zawsze lepiej:)
Więc pozdrawiam ciepło,życzę udanego poniedziałku:)http://www.youtube.com/watch?v=ZIiL5cFjPT0
Niech Ci się spełnia,wiosna przyjdzie i tak:)

niedziela, 2 lutego 2014

Walka z portretem trwa...,,JOLA" olej 40/50 cm

Trochę inny....malowany na życzenie...obraz olejny 40/ 50 cm.
Obraz ten przysporzył mi nie lada kłopotu.....nie widziałam modelki(tylko czarno-białe stare zdjęcie....).Ale po trudach i znojach-chyba wybrnęłam?Nie uważam go jeszcze za zupełnie ukończony,ale pokazuję...jak zwykle:)Życzeniem było malowanie szerokim pędzlem,szpachlą,plamami.Czy o czymś takim myślała pani H. nie wiem,ale wiem już,że się spodobał.Ciekawe co powie ,,JOLA"???
A więc jak widzisz mój weekend minął bardzo pracowicie,i dobrze,przynajmniej nie myślałam o głupotach:)hihihi.
Jutro poniedziałek,więc się zaczyna taniec pingwina.Ale dobrze,bardzo dobrze!
Zmęczona,ledwie żyję....praca twórcza nie zawsze jest lekka,zapewniam.
Tymczasem wybieram się do kąpieli,umazana farbami...aha,jeszcze pędzle umyć muszę.No,to cześć!







sobota, 1 lutego 2014

Portret Iwony...rozpoczęty:)...i skończony:)

Dziś sobota,już mija,ale jeszcze...   6 minut:)Cóż się dziś wydarzyło?Sen udał mi się doskonale,pobudka o dziewiątej,a nie jak ostatnio o czwartej:)Zakupy do nowego obrazu,bo farbę trzeba było nabyć,podobrazie...Potem szybki obiad i przyjechała I. na portretowanie.I oczywiście babskie pogaduchy,jakżeby inaczej.Podsumowując beznadziejność męskiej płci,doszłyśmy do wniosku,że ONI wszyscy są niereformowalni,heh!Nie wiadomo zupełnie,jak z nimi rozmawiać.Bo jak się stroszysz,to mówią,że fochy pokazujesz....jak się otwierasz i zdobywasz na szczerość to w pełni to ignorują.Jak atakujesz,to oni się stawiają na sztorc,jak jesteś pobłażliwa to wchodzą ci na głowę.Weź  zrozum faceta! I nie jest ważne,czy ma lat 6,16 czy 36....Skaranie boskie z tymi chłopami.Ale ....no właśnie ale się pojawia,świat bez nich byłby cholernie nudny!Tak to już jest że my bez nich a oni bez nas żyć nie potrafimy.I pewnie tak samo oni nie mogą pojąć nas,prawda?Chyba się ze mną zgodzisz,hę???
 
I. pozowała dziś dość cierpliwie,chwała jej za to.Zaczęłam od oczu i one chyba wyszły najlepiej,no i storczyk też:)Mimo to usunęli mi pracę na digarcie,bo niby słaba technicznie.Co ja zrobiłam?oczywiście dodałam ją na digart drugi raz:D niech się gonią! moderatorzy z Bożej łaski.......
Więc dotrzymałam słowa i zrobiłam drugi portret w konwencji czarno-białej z kolorowym akcentem,do pary do mojej Ćmy.Ćma i storczyk,ładna para:)Muszę to pokazać w filharmonii.Obok siebie wyglądają dobrze.
  Ramy dla mnie się robią:)))Będę je mieć po dziesiątym i nastąpi szaleństwo oprawiania.Lubię tę formę podniety,hihi,oprawiając czuję się tak jakbym nakładała śpioszki swojemu nowo narodzonemu dziecięciu.:)
Każdy z obrazów jest jak dziecko...rodzone w bólu  i kochane całym sercem.Bo gdy z miłości się poczęło,to ciężko je pozostawić  tym bardziej trudno się z nim rozstać.Kto maluje-ten wie.Kto ma dziecko-też powinien to czuć:)Dlatego tak trudno jest wycenić obraz przed jego sprzedażą.Czasem wolę dać w prezencie niż sprzedać,bo wiem,ile kosztowało mnie jego powstanie a to bywa bezcenne.Było parę takich obrazów......na mojej drodze twórczej.Wiedzą Ci,których ściany zdobią moje dzieła,prawda?
Co po za tym?hmn......tęsknota za Słońcem nadal aktualna.Zima ,choć chwilowo odpuszcza-rozpanoszyła się zbytnio.Już za długo jak dla mnie,bez słoneczka(...)
No,dość,czas spać.Bo już niedziela wskoczyła na kalendarz.Czas szybko płynie ale pisząc tutaj do Ciebie drogi Czytelniku,nie czuję tego czasu upływu.Bo wyrażam się,bo daję upust swym tęsknotom,bo opowiadam o tym,co tak naprawdę się dzieje w moim światku.I choć przypominam,że zbieżność osób i faktów jest oczywiście zupełnie przypadkowa,to jakoś się tu zadomowiłam,w tej mojej wymyślonej fabule.
Mówię dobranoc...czas na mnie....