wtorek, 18 marca 2014

Marzenia.

One są po to,by życie było pełniejsze.Czasem z nich rezygnujemy w imię,cholera,czego?Nie,nie wolno,trzeba o nie walczyć,z całych sił!
Mówię biały rumak-jest,bywa.
Mówię królewicz-bywa,jest.
Mówię dom z widokiem na morze,ok,może być woda(blisko morza),może być do rozbiórki-nie ważne,oby był .
Mówię -,,maluję-nie przeszkadzać"-jest!
Czasem w snach,czasem na jawie-sama już nie wiem co jest prawdą a co snem...Idę spać,może znów przyśnisz się Królewiczu idealny...
Dziś się kończy już,dobrze się kończy,majaczę sobie tak półsennie,marzę i spełniam marzenia.Dobranoc.
http://www.youtube.com/watch?v=HhuGQUZJot8

sobota, 15 marca 2014

Moja blizna osobista.

Kurcze,ten kawałek za mną chodzi od kilku dni,nie mogę przestać go słuchać,tak do mnie przemawia!http://www.youtube.com/watch?v=Il5nlOwtLfo
Dziś wieczór piątkowy,ja sama i Los Companheiros ( pół butelki z rozpędu obalone)Choć namiastka szczęścia,bo zdobyłam się na wyartykułowanie swoich marzeń zupełnie przypadkiem sprowokowana do tych zwierzeń.Zacznijmy od domu z widokiem na morze.Następnie duża,jasna pracownia pod oszklonym dachem,najlepiej z tarasem widokowym.Kolejna rzecz to stajnia dla białego rumaka.I tyle,nie wspomnę o królewiczu od tegoż rumaka.Pomarzyć dobra rzecz!!!
Gdy już najdzie się ów królewicz on musi pozwolić mi na swobodę artystycznych działań i bron Boże  zakazywać malowania gdy fajny film w tv! oto moje wymagania!:)