środa, 23 lipca 2014

Smutek,samotność i ja.

Bo jakoś tak dziś....
W pracy ok,dziś był lepszy dzień.Lepszy niż wczoraj.Ale to jeszcze nie jest to ,co powinno być,jeśli chodzi o całokształt...Moje poglądy czasem kłócą się z rzeczywistością,cóż...To peszek,tylko nie wiem,czy mój czy innych...
Miałam malować,wyszło jak zwykle,czyli kilka fotek wykonanych przez moją Mamę,zabawa nową elektryczną lokówką do włosów,i jakoś tak wieczór upływa leniwie.Wiem,że powinnam się wyspać,bo balkony pod oczami,ale mam czas...
Chcę namalować moją kicię.Śpi na stole,akuratna modelka do mojego podobrazia,które dziś dostałam od Mamy.Więc znikam stąd,pa!








niedziela, 20 lipca 2014

"Szukam przyjaciół. Co znaczy "oswoić"? - Jest to pojęcie zupełnie zapomniane - powiedział lis. - "Oswoić" znaczy "stworzyć więzy". - Stworzyć więzy? - Oczywiście - powiedział lis. - Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie... ... - Nie ma rzeczy doskonałych - westchnął lis i zaraz powrócił do swej myśli: - Życie jest jednostajne. Ja poluję na kury, ludzie polują na mnie. Wszystkie kury są do siebie podobne i wszyscy ludzie są do siebie podobni. To mnie trochę nudzi. Lecz jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrałoby blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki - tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wywabią mnie z jamy jak dźwięki muzyki. Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest nieużyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią. To smutne! Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudownie. Zboże, które jest złociste, będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu... ... Lis zamilkł i długo przypatrywał się Małemu Księciu. - Proszę cię... oswój mnie - powiedział. - Bardzo chętnie - odpowiedział Mały Książę - lecz nie mam dużo czasu. Muszę znaleźć przyjaciół i nauczyć się wielu rzeczy. - Poznaje się tylko to, co się oswoi - powiedział lis. - Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół. Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie!


czwartek, 17 lipca 2014

We'll run where lights won't chase us Hide where love can save us I will never let you go.

https://www.youtube.com/watch?v=qMxaWIfWP1M&feature=youtu.be

I wszystko zaczyna się układać w całość.Spokojny sen może nadejść.I dobrze:)
Czy zamknięcie czegoś oznacza otwarcie czegoś nowego?Czy na odwrót?A może to wszystko przechodzi płynnie ,jedno w drugie?Życie jest tak diabelnie zagmatwane i aby odnaleźć się w nim,trzeba palca Bożego.Czy też tchnienia weny,jak kto woli,momentu oświecenia.Bo dla jednych sensem życia jest $, dla innych ,,jurki",a dla jeszcze innych...hmnnnn....twórczość?
Tak,twórczość.Sztuka zrobienia czegoś nowego,stworzenia czegoś swojego-od siebie z serca,z własnej natury,z własnego użytku stworzenie czegoś dla innych:)Dobrze to rozumiem???
Boże,do Ciebie zwracam się z prośbą o oświecenie.Modlitwa o objawienie musi się wreszcie spełnić.W moim ,jedynym dla mnie możliwym wydaniu.Bluźnię przeciw Bogu? Chyba nie,bo go dziś ujrzałam.
,,Bóg jest Sędzią sprawiedliwym,który za dobre wynagradza a za złe karze."
Co chcę Ci powiedzieć? chyba wiem,czego szukam,chyba wiem,że MOGĘ to mieć,chyba czuję co się może zdarzyć.To jest harmonia ,której szukałam,to jest spokój,którego mi brakowało ,to jest droga,którą dążyć chcę.Co by się stało,gdybym Cię nie odnalazła?W grzechu trwało by moje jestestwo, trwałabym w tej przysłowiowej ,,czarnej dupie",w ciemnogrodzie emocjonalno-uczuciowym.A tak?Wszystko staje się prostsze:)
Czy posuwam się za daleko?W swoich wyobrażeniach o tym,czym,kim Jesteś dla mnie?Może to moje urojenie,jak ta wczorajsza Czarna Puma,którą ujrzałam w monitoringu przed moją pracą?Nikt mi nie uwierzył wiem,ale ja ją naprawdę ją WIDZIAŁAM!
Wiem,teraz muszę to namalować,by udowodnić sobie,że potrafię,że widzę więcej i czuję więcej niż inni...wywyższam się? o nie,ja tylko mówię to,co czuję.Kropeczka nad i.
Ktoś kiedyś śmiał się ze znaków,których znaczenie opatrznie rozumiałam podczas jednego ze swoich życiowych zakrętów.Tak,tabliczki,znaki drogowe,napisy które rzucały mi się w oczy podczas spaceru w miejscu dość specyficznym(z uwagi na swoją prywatność nie przytoczę gdzie to miało miejsce)powodowały moją reakcję ,dziwaczną dla innych.Cóż.Nie każdy to rozumie,ale wiem,że do dziś znaki mówią wiele,jeśli potrafimy je prawidłowo odczytywać.Czytać,patrzeć i rozumieć oraz widzieć oto sens.
No dobra,dość filozofii i semiotyki na dziś,czas na sen,jutro ciężki dzień.Wprawdzie to już będzie czwartek,ale przede mną jeszcze wiele dni pracy bez wytchnienia.Jednak wieczory są ostatnio ciche,miłe i spokojne,a zdecydowanie tego było mi trzeba,o tak:)
Czy jutro wstanę z ciężką głową?Mam nadzieję,że nie,wiem,że jutro( a właściwie dziś) zaczęło się pięknie,kilka godzin snu zrekompensuje braki higienicznego trybu życia bez połowy rodziny.Piszę sobie dość zagmatwanie,ale to nie jest ważne,istotne,że ja wiem,o czym piszę,hehe.A Ty się domyśl:)))Jeśli chcesz,jeśli tego potrzebujesz,jeśli tego pragniesz.Bo wiem,że jesteś tam,po drugiej stronie tęczy,po drugiej stronie lustra.Jeśli nawet jesteś za siedmioma górami i siedmioma rzekami,gdzieś,na białym rumaku pomykasz przez bezkres błękitnego nieba-znajdę Cię.