piątek, 4 września 2015

Nie wybieram się za morza nigdzie dalej...

https://www.youtube.com/watch?v=4LLCFusSH58

Brzydnę gdy na mnie nie patrzysz...głupieję w lot...

W głowie mam myśli z waty,wiję się jak wąż,co w mrowisko wpadł.
Nie mam słów,brakuje odpowiedniego komentarza.Ręce opadają...
Zapadam się do wewnątrz mnie...
Będę przeźroczysta...
Znikam...

środa, 2 września 2015

O tym,jak gruszka w kompot wpadła...czyli trochę prywaty na forum :D

Pierwszy września za mną.Dzieci wróciły do szkół,mama w pracy zajęta,dom się nie zawalił!
Bo cóż rzec można?Że nie był to jakiś drastyczny przełom,nie koniec świata i nic się też nie zawaliło.
Zebranie w liceum M. zaliczone,Kleks również powrócił do swej klasy cały i zdrowy.Wakacje za mną.Choć nie odczułam jakoś znacząco przerwy w obowiązkach,jednakże dużo się zmieniło....We mnie również.
Gruszki w kompocie oraz w occie,jabłka z działeczki czekają na przerobienie.Wybiła północ,dzień wyczerpujący...A ja się pytam,jak mam wstać o szóstej???
Nie trawiąc czasu na czcze gadanie,idę do swojej sypialni(która jest też pracownią,pokojem dziennym,jadalnią oraz bawialnią)ulec snom pięknym i kolorowym.
Tobie mój Drogi życzę wzajemnie miłego odpoczynku,może wyśnisz swe marzenia...
Dobrej nocy.

niedziela, 30 sierpnia 2015

Koniec wakacji,czyli o tym,jak robić swoje i nie zwariować :)

Bo szczerze mówiąc można oszaleć.Z jednym,drugim,trzecim...
Moja mała główka już nie mieści tego całego bałaganu.Ale muszę bo się uduszę...
Tęsknota za malowaniem,pęd za kasą,wszystko to się nałożyło.Do tego dom pełen ludzi,chłopcy szaleją.Nie ma czasu na malowanie,nie ma czasu na oddech...Szybko,prędzej,się dzieję.
Ale za dwa dni zaczyna się szkoła,dom będzie cichszy,wszystko wróci do normy.Może uda mi się to jakoś poukładać?
Miał być ciekawy post,ale jeszcze musisz zaczekać.Bo teraz nie mam weny do pisania,nie mam weny do tworzenia.Trzeba się pozbierać.
23.11...czas spać.A jeszcze kąpiel,paznokcie,troszkę programowania podświadomości i można odjechać do krainy snu.Sen jest ważny,choć ostatnio trochę zaniedbany.Dziś wstałam o dziesiątej,wczoraj jedenasta trzydzieści.Musiałam odespać trudny tydzień.Dzień na działce,dziewięćdziesiąte drugie urodziny Babci,tort z rodziną ,przegląd starych babcinych listów.Było trochę śmiechu,bo listy pisane mą ręką lat temu dwadzieścia osiem.Byłam fajną dziewczynką :)  hehe,fajnie tak powspominać,gdy mała Agatka pisała o swoim braciszku,sweterku z wilkiem od babci i świętej komunii.Lubię momenty gdy jest co wspomnieć,zawsze niesie to ze sobą pozytywną energię.Dobrze jest....
Tymczasem powiem Dobrej Nocy,czas na mnie...

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Na cały nadchodzący tydzień melodia :)

Najbardziej podoba mi się wers :
Sąsiadowi z miną kata,
pokazuję w windzie...fucka :)))Lekko przerobiłam ,ale tak to sobie  śpiewam :)

https://www.youtube.com/watch?v=bf1bHsbODzo

Po ciężkim mega dniu,mega relaks na działce.Lecę podlewać i walczyć z komarami!!!Pa dziubki,może odezwę się wieczorem,jeśli będę miała wenę.Na razie muszę odpocząć...znikam więc,niech Anitka Wam zaśpiewa.W ogóle fajna płyta się zapowiada,polecam lubiącym muzykę,która coś ze sobą niesie.Buziaki rybki i kotki,słoneczka życzę :)