wtorek, 28 maja 2013

Zapalenie zatok,antybiotyk i potworny ból głowy....

Tak się dziś czuję,jakby mi ktoś pół tony ołowiu włożył do głowy.Fatalnie.Czekam,aż antybiotyk zadziała.Tyle z nowości.Poza tym-nudy,nic się nie dzieje o czym warto by pisać...Troszkę podmalowałam żurawia,ale dziś nie nadaję się do niczego,więc zostawiam i wracam do łóżka.....Pa!

niedziela, 26 maja 2013

Dalszy ciąg pracy nad obrazem...


Zasmarkana,kaszląca.....

Jestem chora:(
Jutro do pracy.Nie wiem,jak przeżyję.Mały jeszcze bierze antybiotyk,ale musi pójść do przedszkola.Szprycuję się tabletami,żeby cosik pomogły....
Maluję obraz dla Pana Henryka.Malowałam wczoraj,malowałam dziś ,ale choroba mnie zmogła i odłożyłam na później.Nie wiem,czy dam radę jeszcze powalczyć wieczorem.Spróbuję jednak chyba,bo czas nagli.Żuraw Gdański oto wyzwanie dla mnie.
Dzień minął...dzieciaki pokąpane w łóżkach..Wieczór dla mnie.Tylko,żebym mogła czuć się lepiej,bo jak na razie to jakieś poty mnie męczą.Idę zrobić herbatę z cytrynką...

c.d.n.