Bo jakoś treści brak.
Nic,cisza,pustka i sama ja.
Czy lubię być sama ze sobą?Czasem tak,ale czasem jest tak ,czasem tak bywa,że Ciebie mi brak.
Mogłabym spełniać swe marzenia,mogłabym góry przenosić,mogłabym cuda wyczyniać,ale gdy nie ma Ciebie-mojego ideału,świat traci swe barwy i nawet obrazy nie wychodzą tak,jak chcę. Gdzie jesteś więc?
CZAS.
Dziś dzieje się,
Smutek zalewa mi oczy,
Ciekawość nasuwa wiele wyobrażeń,
Wrodzona.
Dziś kończy się na szczęście,
Jutro będzie niedługo,
Tylko noc taka długa,
Szelest Twoich skrzydeł usypia moje zmysły,
Wyobraźni.
Wczoraj mówiłam,że czekam jutra.
Dziś pamiętam,jak było wczoraj.
Jutro będzie znów
Czasem się zdarzy,że wyobraźnia o jutrze będzie lustrzanym odbiciem dziś i wczoraj.
Skąd wiem,że czas nic nie znaczy?
Czas to ja,czas to Ty,czas to My,tylko czemu czasem uwikłani szukając siebie gubimy sekundy,minuty,godziny?
Wiesz,rozumiesz,czujesz-CZASEM.
Jaki to ma sens-nie wiem,ale mam taką potrzebę by wyrażać się w sposób ekspresyjny motorycznie.Więc piszę,lepię,gram w zielone,bazgrzę te swoje intelektualne przemyślenia in facto i okazuje się,że nikt tego nie kuma.Hehe,prócz mnie.Nie będę opowiadać o minionym dniu,bo był nudny do porzygu.
Tymczasem znikam stąd,kąpiel i relaks senny nadejść powinien......pa........
To Twój dostęp do Świata Marzeń,Wyobraźni. -Spełnia estetyczną potrzebę wyrażenia się -Pomaga stać się zauważalnym -Daje Ci szansę wyjść przed szereg
Martwa natura.
środa, 13 sierpnia 2014
wtorek, 12 sierpnia 2014
piątek, 8 sierpnia 2014
czwartek, 7 sierpnia 2014
ALE JAJA! czyli o tym...Czym skorupka za młodu nasiąknie,tym na starość trąci.
....to takie spostrzeżenie a propos sytuacji.Jaja jak berety,chciałoby się rzec.Co ja się będę rozwodzić w temacie,powiem krótko:nie chodzi tu o dzielenie się jajkiem w Wielkanoc,nie chodzi też o obchodzenie się z kimś jak z jajkiem( o nie moi drodzy) ale chodzi raczej o jajo kukułcze i do tego śmierdzące!Podrzucenie takiego jaja uważam za wielce niestosowne,śmiem podejrzewać,iż jest to działanie świadome oraz pełne premedytacji.Kropka.
Tyle w temacie jaj,nawiązując natomiast do drugiego członu tytułowego posta-to jest najprawdziwsza prawda.Bo ile kultury,serca i empatii nauczą nas nasi rodzice-tyle samo oddamy ludziom w swoim otoczeniu w dorosłości.Tyle nauczymy swoje dzieci,tyle przekażemy im wychowując je.Moje dzieci wiedzą,iż mama artystyczna dusza ma wiele zastrzeżeń co do funkcjonowania obecnego ,,ładu" i ,,porządku" na świecie.I że nie tyczy się to tylko sytuacji politycznych,gospodarczych oraz kulturowych tendencji w obecnej dobie technologicznego rozwoju.Wiele mam do życzenia,wiele mi nie odpowiada,z wieloma się nie zgadzam.Czy to w życiu ,czy to w kwestiach prywatnych czy zawodowych.
Reasumując-jestem dociekliwa,bystra,inteligentna i praworządna osoba i do jasnej cholery nie zgadzam się na pewne rzeczy.A to się może nie podobać:)Co niektórym jednostkom.Ale wiesz co? Mam na to wywalone..To co mnie mierzi-tępię,to co mnie wkurza- ignoruję a to,co mnie denerwuje-w znacznej mierze mówię o tym otwarcie.I za to mnie nie wszyscy lubią:) I dobrze,bo być lubianym przez wszystkich bez wyjątku-to byłoby nudne:)A więc gadajcie-hieny i matrony! niech wasze gęby paplą ozorami w zaciszu sekretnych pokoi,ale pamiętajcie o tym,że oko Wielkiego Brata was obserwuje a każdy występek wbrew prawu będzie srogo ukarany.Tyle o tym i o tamtym,teraz wyciszona i spokojna idę spać,wyplułam z siebie ferment i oczyszczona,udaję się na zasłużony odpoczynek.Ten post nie dla wszystkich,tylko dla inteligentnych,jak zresztą całość mojego bloga-adresuję go do ludzi o mocnych nerwach,odpornych z twardą dupą i miękkim sercu,do których sama mogę się zaliczyć.Tyle........
Tyle w temacie jaj,nawiązując natomiast do drugiego członu tytułowego posta-to jest najprawdziwsza prawda.Bo ile kultury,serca i empatii nauczą nas nasi rodzice-tyle samo oddamy ludziom w swoim otoczeniu w dorosłości.Tyle nauczymy swoje dzieci,tyle przekażemy im wychowując je.Moje dzieci wiedzą,iż mama artystyczna dusza ma wiele zastrzeżeń co do funkcjonowania obecnego ,,ładu" i ,,porządku" na świecie.I że nie tyczy się to tylko sytuacji politycznych,gospodarczych oraz kulturowych tendencji w obecnej dobie technologicznego rozwoju.Wiele mam do życzenia,wiele mi nie odpowiada,z wieloma się nie zgadzam.Czy to w życiu ,czy to w kwestiach prywatnych czy zawodowych.
Reasumując-jestem dociekliwa,bystra,inteligentna i praworządna osoba i do jasnej cholery nie zgadzam się na pewne rzeczy.A to się może nie podobać:)Co niektórym jednostkom.Ale wiesz co? Mam na to wywalone..To co mnie mierzi-tępię,to co mnie wkurza- ignoruję a to,co mnie denerwuje-w znacznej mierze mówię o tym otwarcie.I za to mnie nie wszyscy lubią:) I dobrze,bo być lubianym przez wszystkich bez wyjątku-to byłoby nudne:)A więc gadajcie-hieny i matrony! niech wasze gęby paplą ozorami w zaciszu sekretnych pokoi,ale pamiętajcie o tym,że oko Wielkiego Brata was obserwuje a każdy występek wbrew prawu będzie srogo ukarany.Tyle o tym i o tamtym,teraz wyciszona i spokojna idę spać,wyplułam z siebie ferment i oczyszczona,udaję się na zasłużony odpoczynek.Ten post nie dla wszystkich,tylko dla inteligentnych,jak zresztą całość mojego bloga-adresuję go do ludzi o mocnych nerwach,odpornych z twardą dupą i miękkim sercu,do których sama mogę się zaliczyć.Tyle........
Subskrybuj:
Posty (Atom)