...godzina 6.55, oczy szeroko otwarte. Chyba stres przed jutrzejszym wydarzeniem nie pozwala długo spać. Wczoraj poszliśmy z A. oblukać jak to wygląda z zewnątrz i upatrzyliśmy sobie płot. Płot jak płot, całkiem ładny ale z moim obrazami byłby jeszcze ładniejszy. Dziś dowiem się,czy taka opcja wchodzi w grę.
Przy okazji przygotowań do kiermaszu zrobiłam mały rekonesans obrazów gromadzonych w domu....uufff...jest tego szczęscia masa!
Jeśli nie znajdę dla nich miejsca to pójdą do ludzi niedługo. Nie zgadzam się na to, aby stały w kącie i się kurzyły....Obejrzałam wnikliwie mój dorobek, przypomniałam sobie fajne okresy, w których one powstawały i pomyślałam, że ...czas aby zrobić z tym wszystkim porządek. Dosłownie!
Wywietrzyć, rozluźnić, wygnać czarne myśli, i malować nowe, lepsze, dojrzalsze i opawiadające więcej z historii mojego życia. Nie,żebym nie miała do nich sentymentu, wręcz przeciwnie. Każdy obraz to moje dziecko, to moja miłość i szacunek do siebie samej. Lubię je oglądać i największą radością dla mnie jest, gdy jakiś obraz znajduje dom. Niekoniecznie na strychu ;) Gdy przynosi miłe odczucia innej osobie, gdy ktoś może się w niego wpatrywać i podziwiając go myśli o mnie ciepło. To jest dla mnie największa nagroda za pracę.
Tymczasem zmykam, kawa wypita, pieseł prosi o spacerek, dzisiejszy dzień uważam za rozpoczęty! Do boju!
To Twój dostęp do Świata Marzeń,Wyobraźni. -Spełnia estetyczną potrzebę wyrażenia się -Pomaga stać się zauważalnym -Daje Ci szansę wyjść przed szereg
Martwa natura.
sobota, 23 marca 2019
środa, 20 marca 2019
wtorek, 19 marca 2019
Gdy patrzysz demonom w oczy.
Świat nie pyta się ciebie,czy masz ochotę na spotkanie z nim.
On po prostu przychodzi do ciebie bez specjalnej zapowiedzi i rozsiada się w Twoim najwygodniejszym fotelu, próbując wywalić cię z twojej strefy komfortu i bezpieczeństwa.
Tak. Rzeczywistości nie da się uniknąć, nawet lęk przed nowym jest zderzeniem ze światem zewnętrznym, na który nikt cię specjalnie nie przygotuje. Rodzisz się i już.
I tylko od ciebie zależy, co zrobisz z tym.
Mój świat zawalił się kilka razy. Ale mój świat wykreowałam sobie sama, taki jaki jest tu i teraz, właśnie na podstawie tamtych doświadczeń.
Pomimo demonów, które zaglądają w moje oczy każdego dnia walczę o siebie. Walczę o swój świat, o swoje marzenia, pracuję nad ich realizacją, jak koń z klapami na oczach mam w głowie tylko nowe obrazy, które chcę zobaczyć. Mam swoje wizje przyszłości...ale to nie jest najważniejsze na dziś.
Najważniejsze jest chcieć i umieć znaleźć w tym wszystkim równowagę i cieszyć się tym, co jest teraz.
A teraz? jest wiosna, świeci słońce, wiatr smaga chłodnym pocałunkiem policzki zaróżowione od przyspieszonego kroku. Pies ciągnie na smyczy tam, gdzie wcale nie zaplanowałaś iść. A jednak idziesz, poddajesz się temu samemu światu, który stworzył cię tym, kim jesteś.
I choć czasem pada deszcz, brniesz po zabłoconych i rozjechanych chodnikach bo musisz, bo obowiązek, to jednak idziesz cały czas przed siebie. Lubię to swoje życie artystyczne, kiedy inni siedzą na kanapach i wpatrzeni w książkę lub tv szukają emocji dla rozrywki, ty siedzisz godzinami i tworzysz te emocje na obrazach, aby potem tym samym ludziom to pokazać, wyzwalając w nich emocje silniejsze niż sami są w stanie wyartykułować.
I wiesz co, uwielbiam to. Nie szkodzi, że nie oglądam filmów, ani seriali...nie szkodzi, że mało czytam... kiedyś było inaczej. Ale ten moment ,w którym twój klient od obrazu wysyła ci wieczorem zdjęcie twojej pracy na ścianie i mówi, że przynosi mu ukojenie- bezcenne!
Sztuka ma wartość ponadczasową. Wrażliwość zawsze towarzyszyła ludziom od jaskiń począwszy, i oby nie umarła w nas nigdy.
On po prostu przychodzi do ciebie bez specjalnej zapowiedzi i rozsiada się w Twoim najwygodniejszym fotelu, próbując wywalić cię z twojej strefy komfortu i bezpieczeństwa.
Tak. Rzeczywistości nie da się uniknąć, nawet lęk przed nowym jest zderzeniem ze światem zewnętrznym, na który nikt cię specjalnie nie przygotuje. Rodzisz się i już.
I tylko od ciebie zależy, co zrobisz z tym.
Mój świat zawalił się kilka razy. Ale mój świat wykreowałam sobie sama, taki jaki jest tu i teraz, właśnie na podstawie tamtych doświadczeń.
Pomimo demonów, które zaglądają w moje oczy każdego dnia walczę o siebie. Walczę o swój świat, o swoje marzenia, pracuję nad ich realizacją, jak koń z klapami na oczach mam w głowie tylko nowe obrazy, które chcę zobaczyć. Mam swoje wizje przyszłości...ale to nie jest najważniejsze na dziś.
Najważniejsze jest chcieć i umieć znaleźć w tym wszystkim równowagę i cieszyć się tym, co jest teraz.
A teraz? jest wiosna, świeci słońce, wiatr smaga chłodnym pocałunkiem policzki zaróżowione od przyspieszonego kroku. Pies ciągnie na smyczy tam, gdzie wcale nie zaplanowałaś iść. A jednak idziesz, poddajesz się temu samemu światu, który stworzył cię tym, kim jesteś.
I choć czasem pada deszcz, brniesz po zabłoconych i rozjechanych chodnikach bo musisz, bo obowiązek, to jednak idziesz cały czas przed siebie. Lubię to swoje życie artystyczne, kiedy inni siedzą na kanapach i wpatrzeni w książkę lub tv szukają emocji dla rozrywki, ty siedzisz godzinami i tworzysz te emocje na obrazach, aby potem tym samym ludziom to pokazać, wyzwalając w nich emocje silniejsze niż sami są w stanie wyartykułować.
I wiesz co, uwielbiam to. Nie szkodzi, że nie oglądam filmów, ani seriali...nie szkodzi, że mało czytam... kiedyś było inaczej. Ale ten moment ,w którym twój klient od obrazu wysyła ci wieczorem zdjęcie twojej pracy na ścianie i mówi, że przynosi mu ukojenie- bezcenne!
Sztuka ma wartość ponadczasową. Wrażliwość zawsze towarzyszyła ludziom od jaskiń począwszy, i oby nie umarła w nas nigdy.
ZAPRASZAMY !!!
link do wydarzenia tutaj :
https://www.facebook.com/events/839135763103408/
oraz informacje w prasie codziennej:
https://imprezy.trojmiasto.pl/II-Kiermasz-rekodziela-imp475571.html
https://www.facebook.com/events/839135763103408/
oraz informacje w prasie codziennej:
https://imprezy.trojmiasto.pl/II-Kiermasz-rekodziela-imp475571.html
No to sobie namieszałam :)
Pewnie nie było mnie widać ostatnio...faktycznie, coś namieszałam i były problemy techniczne z widocznością bloga.Już zdaje się naprawiłam. Tak więc jest łączność :)
Nie próżnowałam, wręcz przeciwnie, pracowałam intensywnie cały tydzień, nie wyłączając łikendu.
Dziś wrzucę kilka zdjęć z przygotowań do kiermaszu rękodzieła, a już jutro pouzupełniam bieżące informacje o wydarzeniu...
Tymczasem parę fotek:
Te i inne obrazy zajmowały mnie ostatnio tak bardzo,że zapomniałam podzielić się z Tobą, drogi czytelniku aktualnościami. Ale nadrobię, obiecuję :)
Tymczasem życzę dobrej nocy, czas na relaxxxxxx......
Nie próżnowałam, wręcz przeciwnie, pracowałam intensywnie cały tydzień, nie wyłączając łikendu.
Dziś wrzucę kilka zdjęć z przygotowań do kiermaszu rękodzieła, a już jutro pouzupełniam bieżące informacje o wydarzeniu...
Tymczasem parę fotek:
Te i inne obrazy zajmowały mnie ostatnio tak bardzo,że zapomniałam podzielić się z Tobą, drogi czytelniku aktualnościami. Ale nadrobię, obiecuję :)
Tymczasem życzę dobrej nocy, czas na relaxxxxxx......
Subskrybuj:
Posty (Atom)

