środa, 19 listopada 2014

WIELKA WYPRZEDAŻ OBRAZÓW !!!

Hej ! 
Mam pewien pomysł i aby go zrealizować są mi potrzebne pieniądze.Aby je zdobyć zdecydowałam się zorganizować WIELKĄ WYPRZEDAŻ moich obrazów!!!
Jeśli ktoś kiedykolwiek pomyślał,że chciałby mieć mój obraz na ścianie a podałam zbyt ,,wysoką" cenę ,teraz ma OKAZJĘ zakupić go w przedświątecznej i powystawowej promocji,za naprawdę nieduże kwoty!
Sprawa wygląda tak: jeśli będziesz Chciał(-a) jeden obraz,cena będzie stała,jeśli więcej cena spadnie o 10 %.To jedyna taka okazja,możesz ozdobić swoje ściany jak również zrobić prezent komuś bliskiemu 
Jeśli chodzi o szczegóły,obrazy znajdują się u mnie,część jest w oprawie gotowa do powieszenia ,część trzeba sobie oprawić samemu.Wybór tematów u mnie w galerii.
Wielka prośba-udostępniajcie swoim znajomym,zależy mi na czasie i korzystajcie z okazji dopóki się nie rozmyślę 

wtorek, 18 listopada 2014

Uśmiechnięta jestem przecież,nie widzisz!?

No przecież się uśmiecham ...
Tylko czasem oczy mi krwawią gdy widzę to co widzę......To tak jak zobaczyć siebie w jakiejś cholernej przeszłości,gdy wszystko nie było jeszcze takie piękne jak dziś,gdy przyszłość rysowała się w czarnych barwach...
Bo u mnie jest teraz dość dobrze,podsumowując,dojrzała jestem już chyba.No dobra,zdarzają się kryzysy,ale trwają krótko,bo nie daję się omotać jakiś przelotnym problemikom.Nie chcę bagatelizować teraz tego,co się ostatnio wyczyniało,lecz dostrzegam,że problem nie leży we mnie.Bo mnie z sobą dobrze.

Jutro obiecuję obdarzyć się rano w łazience najpiękniejszym z moich uśmiechów i powtórzyć jak mantrę: Jestem najlepsza,wszystko mi się udaje,a rzeczy są takie jak właśnie być powinny.Jest tak,bo tak być musi,wszystko dzieje się w pewnym celu a wpływanie usilne na zmianę tego,co jest,jest bezsensowne.Bo akceptacja siebie w tym momencie to najlepsze co mogę uczynić sobie i innym.Czy to się komuś podoba czy też nie.
Pogodzenie się,akceptacja i radość z tego może być fajne i budujące:) I taki mam plan.
Dziś zrobiłam coś szalonego.Nie powiem co to było,ale naprawdę przeszłam samą siebie haha.Dobrze w sumie,nie martwię się konsekwencjami,bo nie zaszkodzę sobie,mogę jedynie pomóc tym,co zrobiłam.Teraz czekać będę na jakiś sygnał(...) jak się pojawi,na pewno Tobie opowiem o tym,na razie milczę bo nie chcę zapeszyć :)
Całe życie człowieka jest zbudowane z godzin ,które to są wypełnione czekaniem.A pomiędzy tymi godzinami zdarzają się minuty (sekundy nawet )gdy człowiek wie i czuje,że osiągnął cel.Kurcze,warto czekać na te minuty,no nie?!

                 
                                                 Nadzieja wypełnia mnie  
                                          Wiara powraca
                               Miłość towarzyszem moim serdecznym
                     Jeszcze parę godzin
                               Jeszcze parę chwil
                                           Zaczekam na Ciebie
A          Ty           uśmiechniesz się i powiesz - miłego dnia,
posyłając najpiękniejsze spojrzenie                  nasycone                     Tobą  ...

niedziela, 16 listopada 2014

Spadek formy.

Tak po prostu,gdy w życiu coś nie idzie to szybko odbija się to na zdrowiu.I tym sposobem jestem zachrypiona,zasmarkana i kaszląco-kichająca.Wiem,że tak jak szybko się zaczęło to również szybko przejdzie,ale póki co....khe khe,wypadam z obiegu.
Dziś niedziela,wczoraj sobota,oba te dni aktywnie spędzone na ostatnich już szkoleniach.Szkoda,a może dobrze,że już czas na podsumowanie wiedzy zdobytej i zastosowanie jej w życiu realnym.Dziś również wskoczyłam na Pinteresta, cóż ,trzeba iść  z duchem czasu,hehe.
 
Cóż się dzieje,o czym to już rozwodzić się nie chciałam publicznie...otóż nadal nie chcę,bo to było zachwianie naturalnego symbiotycznego współżycia mojego z moimi dziećmi.Nie będę przyznawała się do jakiejś cholernej porażki wychowawczej,ale owszem, kwestia ta spędza mi sen z powiek(no,prawie) a bynajmniej każe zastanowić się nad systemem wychowawczym panującym w moim domu.Bo te moje chłopaki ech,niedługo z mojej głowy zrobią sobie lądowisko....lub jakkolwiek bądź...wejdą na nią.
Jeśli masz jakieś rady dla mnie,co zrobić z rozpieszczonymi małolatami-pisz śmiało! Jestem spragniona wskazówek ,które pomogą mi przetrwać ten czas...ich trudnego dorastania.Bo muszę to jakoś przeżyć,bo wiesz,że kocham życie ponad wszystko i mam jeszcze wiele drogi do przejścia.Swojej drogi.A moim chłopcom chcę pozostawić przydatne drogowskazy,żeby i oni znaleźli swe szlaki.
 Myślę,że już kryzys mija.Nie wiem,jak to działa ale lubię Ci to wszystko opowiadać,choć czasem zdaje mi się to totalnym ekshibicjonizmem.Może to forma terapeutyczna,może to sposób na nawiązanie kontaktu z człowiekiem po drugiej stronie oceanu czy monitora,czy może lustra,ale pomaga...:)))

czwartek, 13 listopada 2014

Bo dziś trochę wspomnień...

...Się nazbierało.Parę lat malowania,setki kartek,dziesiątki pędzli,tona pyłu pastelowego w moich płucach:)
Jaki efekt?sama już nie wiem,czy powinnam wierzyć w sukces swój,czy przestać już się szarpać...
Widzę postępy,jakie uczyniłam,ale cóż to znaczy...Znowu pełna wątpliwości.Ech, Touchofart mnie w końcu zauważyli,ale cóż z tego.
Dziś odkryłam jak dodać podstrony na blogu,czego dotychczas bardzo mi brakowało dla usystematyzowania mojej galerii.Więc oto są: portret,pejzaż itd.
Jeśli ktoś ma ochotę przejść przez lata ćwiczeń,zobaczyć kroki postawione w tej materii jaką jest plastyka,ujrzeć co mnie inspirowało i kto wywarł wpływ na moją twórczość-zapraszam do galerii:)
Wprawdzie znasz moje prace,ale przejrzeć je w jednym miejscu to jest rzadkość,wszak są porozrzucane po różnych miejscach na Ziemi,czasem sama nie wiem,który obrazek dokąd powędrował...Po wielu pozostały tylko zdjęcia.I dobrze.
   
Dzień leniwie płynie za dniem.Nie lubię marazmu.a on zaczyna się wkradać w moje bycie tu i teraz.Nie chce mi się nic,nic nie cieszy,nic nie daje satysfakcji.Muszę się otrząsnąć z tego stanu,bo będzie kiepsko.Tymczasem w mojej codzienności dominującą rolę odgrywa sen.Jego niewyobrażalne ilości zupełnie zaburzyły równowagę między wykonaną pracę a zasłużonym odpoczynkiem.Hehe. A niedługo...miarka się przebierze i jak nie huknie! jak nie łupnie!Tymczasem ..spać idę,póki mam jeszcze ten komfort , hi hi.