Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chmury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chmury. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 maja 2018

Żuraw postępuje...

...powoli, ale to olej, więc wymaga czasu i cierpliwości. Nie można malować na hurra olejem, nie to co pastelami :D
Dziś namazałam niebo, bo nie byłam zadowolona z koloru, oraz poprawiłam perspektywę nabrzeża, by zniwelować efekt pędzącego pociągu... jest chyba lepiej.
Zważywszy, że w takim formacie jeszcze Gdańska nie malowałam olejem, to nie lada wyzwanie... teraz znowu troszkę postoi, podeschnie, później się zobaczy co dalej. W końcu go skończę ;)

A z rzeczy bieżących, czy pamiętasz mój obraz Dama z Wachlarzem? Był prezentowany w Filharmonii na Ołowiance kilka lat temu, zresztą był obrazem tytułowym wystawy...Taka zołza brunetka z pawim ogonem i kolorowym wachlarzem... to muszę się pochwalić, że został on wczoraj właśnie sprzedany podczas aukcji charytatywnej w Warszawie w Sopockim Domu Aukcyjnym na rzecz Fundacji Marka Kamińskiego. Co z tego? A no to, że napawa mnie to dumą :) tyle.

Poza tym co? A to, że praca na działce, że piękny maj tego roku, wszystko pięknie rośnie, kwitnie, pachnie...tym żyję. Reszta jakoś się układa, raz na wozie, raz pod wozem, jak to mówią.
 Tobie życzę dobrego wieczoru, a ja może wezmę jakąś kartkę, jakieś kredki, jeszcze nie wiem, ale pomyślę... może to jest ten moment, kiedy wena do mnie wraca z nową energią? zobaczymy...




niedziela, 30 listopada 2014

Andrzeju,nie denerwuj się czyli o tym,jak spędzić Andrzejki z dzieckiem nie popadając we frustrację....

Bo można piec ciastka,bo można pół dnia stać przy garach,by pokazać dziecku,że to dla niego.A niech stracę-raz do roku pieczemy pierniki :) niedługo Mikołaj,dam młodym do szkół domowe pierniczki na poczęstunek :D
Dziś Andrzejki.Wyszłoby się gdzieś,poskakało,nóżką poruszało,winka pochlało...Ale nie ma tak dobrze :P   Są dzieci,jest impreza...przy piernikach :)Teraz dzieci śpią,sorry jedno zamula na kompie to starsze rzecz jasna....Młodsze padło.
Ja dla odstresowania się pomalowałam sobie troszkę,teraz sprzątnąwszy pędzle wybieram się tam,gdzie nikt się ze mną nie bawi w kotka i myszkę,gdzie nikt nie skacze mi po głowie i nikt nie zawraca gitary.Do swojego łóżka,które okupowane jeszcze przez kota zaraz będzie moim azylem.
Hoho,powiedziałam jak rasowa stara panna...w ten wieczór andrzejkowy,cholernie rozrywkowy,niech to szlag.Dobranoc.