wtorek, 28 stycznia 2014

Dziś bez obrazu,ale za to troszkę treści...

   Bo dzień zapowiadał się podle.Zimno,zawieja i zamieć śnieżna,od rana.Cztery godziny snu(niespełna) dały się we znaki samopoczuciem oraz nastrojem.Dennym,niestety.Starałam się nadrobić uśmiechem,ale kiepsko mi to chyba wychodziło......Więc w pracy nie dość,że zmarzłam,bo ktoś w kozie zaczął rozpalać pod koniec mojej obecności(siwy dym!!!!),to jeszcze jakoś tak....beznadziejnie.Potem droga do domu w zimnym i wilgotnym tramwaju,dojście pieszo w czasie zawieruchy i już....przewiało mi kolana.Gorący prysznic po powrocie z przedszkolakiem-zamiast pomóc-zaognił sytuację kolanową,bo bolą jak jasna cholera......Czy to STAROŚĆ???? już????????
    Na całe szczęście moja aktywność poza pracą zarobkową okazała się słuszną taktyką.Czasem tak bywa...że lepiej jest porozmawiać,bo wtedy wiele się wyjaśnia:)Więc ,,telefon do przyjaciela" i już mi lżej. O tak,o wiele lżej.Do tego perspektywa,że piątek już się zbliża ( powoli,ale jednak),spowodowała,że się szczerze ucieszyłam.No i jest git.Bo na szczęście wraca do mnie przeświadczenie,że jednak ŻYCIE JEST PIĘKNE!!!!
 Tak się rozochociłam,że aż zrobiłam to,czego zrobić nie mogłam od piątku,czyli zwymiarowałam wszystkie obrazy do oprawy i napisałam wiadomość mailową do pana,który wykona piękne ramy do moich prac:)W końcu się chyba ogarnęłam.Taki dzień był mi potrzebny od dłuższego czasu,pomimo tych zawiei,bolących kolan i notorycznego niewyspania:))))A teraz ,z czystym sumieniem,mogę pójść spać.Jakaś nuta?A  i owszem;)
http://www.youtube.com/watch?v=Pn4EGZeJIuI

Muszę uaktualniać,więc wklejam:) pewnie mój blog blednie na tle innych,ale i tak kocham to,co robię...:)Pozdrawiam serdecznie! Agata W-B


poniedziałek, 27 stycznia 2014

Czy to Ty?

http://www.youtube.com/watch?v=ARgefy2pM_U
...miałam pójść spać...ale nie mogę.Nocny motyl,ćmak,to moje oblicze.Mam pomysł na kilka fajnych portretów,od jutro zacznę:)jakoś tak czasem potrzebne są takie doły i padoły,żeby coś wymyślić konstruktywnego.Spodobała mi się technika łączenia ołówka z tuszem.Fajny efekt moim skromnym zdaniem.Muszę tylko dopracować szczegóły...no i muszę poszukać modeli,hehe,domowi modele już zmęczeni pozowaniem;)Dzisiejszy dzień zapamiętam długo,z racji beznadziejności owegoż....Bo nic się nie klei,bo nie wiadomo co dalej...Co za poniedziałek?!dobrze,że już się kończy............pa............