Kurcze,ten kawałek za mną chodzi od kilku dni,nie mogę przestać go słuchać,tak do mnie przemawia!http://www.youtube.com/watch?v=Il5nlOwtLfo
Dziś wieczór piątkowy,ja sama i Los Companheiros ( pół butelki z rozpędu obalone)Choć namiastka szczęścia,bo zdobyłam się na wyartykułowanie swoich marzeń zupełnie przypadkiem sprowokowana do tych zwierzeń.Zacznijmy od domu z widokiem na morze.Następnie duża,jasna pracownia pod oszklonym dachem,najlepiej z tarasem widokowym.Kolejna rzecz to stajnia dla białego rumaka.I tyle,nie wspomnę o królewiczu od tegoż rumaka.Pomarzyć dobra rzecz!!!
Gdy już najdzie się ów królewicz on musi pozwolić mi na swobodę artystycznych działań i bron Boże zakazywać malowania gdy fajny film w tv! oto moje wymagania!:)
To Twój dostęp do Świata Marzeń,Wyobraźni. -Spełnia estetyczną potrzebę wyrażenia się -Pomaga stać się zauważalnym -Daje Ci szansę wyjść przed szereg
Martwa natura.
sobota, 15 marca 2014
piątek, 14 marca 2014
No i wykrakałam,czyli o tym,jak stałam się gorszycielką salonów....
...bo nie zdążyłam tego opowiedzieć wczoraj,ale dziś powiem publicznie.Żyję w jakimś zasranym Ciemnogrodzie.Nie mogę uwierzyć w to co się dzieje.Ze smutkiem informuję,iż poproszono mnie o zdjęcie z wystawy kilku obrazów.Pewnie domyślacie się których?
Wymienię:
,,Kąpiąca się" wg Degas
z serii ..Idylla marokańska" wg Styki
,,Driada"
,,Oczekiwanie"(autoportret w różowym szlafroku)
,,Ona i ona"
,,Aura"
Tyle z mojej radości tworzenia.Teraz mogę je sobie schować do szafy?O nie!Niedoczekanie bym je chowała przed publicznością,to nie w moim stylu.Więc poczytałam sobie trochę w internecie i znalazłam ten oto artykuł, dokładnie sprzed roku.: http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/skandal-z-ta-sztuka.html
W związku z zaistniałą sytuacją proszę Szanowne grono miłośników moje sztuki o to,byście wypowiedzieli się tu i teraz,co myślicie o takich ewenementach? Bo ja już zgłupiałam i szczerze powiem,że nie wiem,co mam myśleć.Informuję również Drodzy Państwo,że będąc obecnymi na moim wernisażu 8 marca , mieliście jedyną i niepowtarzalną okazję ujrzeć akty na czcigodnych powierzchniach ściennych tejże instytucji,bo więcej taka okazja się nie powtórzy...:(
W efekcie mojego dobrego wychowania nabytego w domu rodzinnym-grzecznie odpowiedziałam,że ok,proszę zdjąć obrazy,które są aktami i schować je do czasu odbioru.Tak też się stało.Zdjęto 7 obrazów(przypominam je poniżej) i dziś opuściły filharmonię.Nie,nie jestem urażona,ale sami widzicie,że to jawna dyskryminacja artysty jako człowieka mającego prawo do wolności wypowiedzi.Kto za tym stoi i dlaczego tak się dzieje w XXI wieku?to pytanie już nie do mnie.....Pozdrawiam i szczerze przepraszam,jeśli moje poczucie smaku i estetyki uraziło kogokolwiek biorąc pod uwagę wiek ,orientację seksualną oraz wyznanie religijne.I'M SORRY,I'M AN ARTIST....
Wymienię:
,,Kąpiąca się" wg Degas
z serii ..Idylla marokańska" wg Styki
,,Driada"
,,Oczekiwanie"(autoportret w różowym szlafroku)
,,Ona i ona"
,,Aura"
Tyle z mojej radości tworzenia.Teraz mogę je sobie schować do szafy?O nie!Niedoczekanie bym je chowała przed publicznością,to nie w moim stylu.Więc poczytałam sobie trochę w internecie i znalazłam ten oto artykuł, dokładnie sprzed roku.: http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/skandal-z-ta-sztuka.html
W związku z zaistniałą sytuacją proszę Szanowne grono miłośników moje sztuki o to,byście wypowiedzieli się tu i teraz,co myślicie o takich ewenementach? Bo ja już zgłupiałam i szczerze powiem,że nie wiem,co mam myśleć.Informuję również Drodzy Państwo,że będąc obecnymi na moim wernisażu 8 marca , mieliście jedyną i niepowtarzalną okazję ujrzeć akty na czcigodnych powierzchniach ściennych tejże instytucji,bo więcej taka okazja się nie powtórzy...:(
W efekcie mojego dobrego wychowania nabytego w domu rodzinnym-grzecznie odpowiedziałam,że ok,proszę zdjąć obrazy,które są aktami i schować je do czasu odbioru.Tak też się stało.Zdjęto 7 obrazów(przypominam je poniżej) i dziś opuściły filharmonię.Nie,nie jestem urażona,ale sami widzicie,że to jawna dyskryminacja artysty jako człowieka mającego prawo do wolności wypowiedzi.Kto za tym stoi i dlaczego tak się dzieje w XXI wieku?to pytanie już nie do mnie.....Pozdrawiam i szczerze przepraszam,jeśli moje poczucie smaku i estetyki uraziło kogokolwiek biorąc pod uwagę wiek ,orientację seksualną oraz wyznanie religijne.I'M SORRY,I'M AN ARTIST....
wtorek, 11 marca 2014
Dziś nie powiem wiele....
..bo nic ciekawego się nie dzieje.Praca,dom,dzieci-życie matki Polki .I tylko malowanie tak dla odmiany.Muszę się znowu rozmalować,bo zbyt długa przerwa.Jutro spotkanie z koleżanką,ale weekend planuję malarski.Tyle z ciekawostek.....
Chcę jakoś przeżyć ten tydzień,wstawanie o czwartej męczy mnie okrutnie.Nie mogę dospać tych porannych godzin zarwanych:( dobrze,że choć rozwidnia się przed szóstą,to nie ma depresji podczas dojazdów do pracy.Ciężkie jest życie artysty.........
Chcę jakoś przeżyć ten tydzień,wstawanie o czwartej męczy mnie okrutnie.Nie mogę dospać tych porannych godzin zarwanych:( dobrze,że choć rozwidnia się przed szóstą,to nie ma depresji podczas dojazdów do pracy.Ciężkie jest życie artysty.........
poniedziałek, 10 marca 2014
Blizna osobista.
http://www.youtube.com/watch?v=Il5nlOwtLfo
Wkradłeś się za blisko.
Fajnie jest.
Było fajnie w sobotę.
Jest fajnie dziś.
Jutro też będzie fajnie?
Zobaczymy co będzie jutro.Tymczasem emocje opadły,wracamy do normalności:)
Entuzjazm,stres,podniecenie,lęki przed porażką,niepewność-przeszły jak ręką odjął.I dobrze,bo ileż można czekać na coś co i tak w zasadzie niczego nie zmienia.Niczego,bo pracować trzeba dalej,nie można się zatrzymywać,stawać w miejscu.Chwilka prestige'u wystarczy.:)))
Tymczasem cisza,dzieci w swoim pokoju-jeden z lego tworzy pod urokiem ,,Lego przygody",drugi ściemnia,że się uczy.Trzeci w samolocie.Też dzieciak,niereformowalny...
Ja? sama,po uderzeniowej dawce rutinoscorbinu i wyciągu z grejpfruta idę zaraz spać.Czyli do łóżka,może do jutra mi przejdzie gorsza forma przedgrypowo-przeziębieniowa.No,to cześć,Czytelniku Drogi,ślę pozdrowienia i już mnie nie ma!
Wkradłeś się za blisko.
Fajnie jest.
Było fajnie w sobotę.
Jest fajnie dziś.
Jutro też będzie fajnie?
Zobaczymy co będzie jutro.Tymczasem emocje opadły,wracamy do normalności:)
Entuzjazm,stres,podniecenie,lęki przed porażką,niepewność-przeszły jak ręką odjął.I dobrze,bo ileż można czekać na coś co i tak w zasadzie niczego nie zmienia.Niczego,bo pracować trzeba dalej,nie można się zatrzymywać,stawać w miejscu.Chwilka prestige'u wystarczy.:)))
Tymczasem cisza,dzieci w swoim pokoju-jeden z lego tworzy pod urokiem ,,Lego przygody",drugi ściemnia,że się uczy.Trzeci w samolocie.Też dzieciak,niereformowalny...
Ja? sama,po uderzeniowej dawce rutinoscorbinu i wyciągu z grejpfruta idę zaraz spać.Czyli do łóżka,może do jutra mi przejdzie gorsza forma przedgrypowo-przeziębieniowa.No,to cześć,Czytelniku Drogi,ślę pozdrowienia i już mnie nie ma!
Subskrybuj:
Posty (Atom)