To Twój dostęp do Świata Marzeń,Wyobraźni. -Spełnia estetyczną potrzebę wyrażenia się -Pomaga stać się zauważalnym -Daje Ci szansę wyjść przed szereg
Martwa natura.
niedziela, 23 listopada 2014
piątek, 21 listopada 2014
środa, 19 listopada 2014
WIELKA WYPRZEDAŻ OBRAZÓW !!!
Hej !
Mam pewien pomysł i aby go zrealizować są mi potrzebne pieniądze.Aby je zdobyć zdecydowałam się zorganizować WIELKĄ WYPRZEDAŻ moich obrazów!!!
Jeśli ktoś kiedykolwiek pomyślał,że chciałby mieć mój obraz na ścianie a podałam zbyt ,,wysoką" cenę ,teraz ma OKAZJĘ zakupić go w przedświątecznej i powystawowej promocji,za naprawdę nieduże kwoty!
Sprawa wygląda tak: jeśli będziesz Chciał(-a) jeden obraz,cena będzie stała,jeśli więcej cena spadnie o 10 %.To jedyna taka okazja,możesz ozdobić swoje ściany jak również zrobić prezent komuś bliskiemu
Jeśli chodzi o szczegóły,obrazy znajdują się u mnie,część jest w oprawie gotowa do powieszenia ,część trzeba sobie oprawić samemu.Wybór tematów u mnie w galerii.
Wielka prośba-udostępniajcie swoim znajomym,zależy mi na czasie i korzystajcie z okazji dopóki się nie rozmyślę
Mam pewien pomysł i aby go zrealizować są mi potrzebne pieniądze.Aby je zdobyć zdecydowałam się zorganizować WIELKĄ WYPRZEDAŻ moich obrazów!!!
Jeśli ktoś kiedykolwiek pomyślał,że chciałby mieć mój obraz na ścianie a podałam zbyt ,,wysoką" cenę ,teraz ma OKAZJĘ zakupić go w przedświątecznej i powystawowej promocji,za naprawdę nieduże kwoty!
Sprawa wygląda tak: jeśli będziesz Chciał(-a) jeden obraz,cena będzie stała,jeśli więcej cena spadnie o 10 %.To jedyna taka okazja,możesz ozdobić swoje ściany jak również zrobić prezent komuś bliskiemu
Jeśli chodzi o szczegóły,obrazy znajdują się u mnie,część jest w oprawie gotowa do powieszenia ,część trzeba sobie oprawić samemu.Wybór tematów u mnie w galerii.
Wielka prośba-udostępniajcie swoim znajomym,zależy mi na czasie i korzystajcie z okazji dopóki się nie rozmyślę
Uśmiechnięta jestem przecież,nie widzisz!?
No przecież się uśmiecham ...
Tylko czasem oczy mi krwawią gdy widzę to co widzę......To tak jak zobaczyć siebie w jakiejś cholernej przeszłości,gdy wszystko nie było jeszcze takie piękne jak dziś,gdy przyszłość rysowała się w czarnych barwach...
Bo u mnie jest teraz dość dobrze,podsumowując,dojrzała jestem już chyba.No dobra,zdarzają się kryzysy,ale trwają krótko,bo nie daję się omotać jakiś przelotnym problemikom.Nie chcę bagatelizować teraz tego,co się ostatnio wyczyniało,lecz dostrzegam,że problem nie leży we mnie.Bo mnie z sobą dobrze.
Jutro obiecuję obdarzyć się rano w łazience najpiękniejszym z moich uśmiechów i powtórzyć jak mantrę: Jestem najlepsza,wszystko mi się udaje,a rzeczy są takie jak właśnie być powinny.Jest tak,bo tak być musi,wszystko dzieje się w pewnym celu a wpływanie usilne na zmianę tego,co jest,jest bezsensowne.Bo akceptacja siebie w tym momencie to najlepsze co mogę uczynić sobie i innym.Czy to się komuś podoba czy też nie.
Pogodzenie się,akceptacja i radość z tego może być fajne i budujące:) I taki mam plan.
Dziś zrobiłam coś szalonego.Nie powiem co to było,ale naprawdę przeszłam samą siebie haha.Dobrze w sumie,nie martwię się konsekwencjami,bo nie zaszkodzę sobie,mogę jedynie pomóc tym,co zrobiłam.Teraz czekać będę na jakiś sygnał(...) jak się pojawi,na pewno Tobie opowiem o tym,na razie milczę bo nie chcę zapeszyć :)
Całe życie człowieka jest zbudowane z godzin ,które to są wypełnione czekaniem.A pomiędzy tymi godzinami zdarzają się minuty (sekundy nawet )gdy człowiek wie i czuje,że osiągnął cel.Kurcze,warto czekać na te minuty,no nie?!
Nadzieja wypełnia mnie
Wiara powraca
Miłość towarzyszem moim serdecznym
Jeszcze parę godzin
Jeszcze parę chwil
Zaczekam na Ciebie
A Ty uśmiechniesz się i powiesz - miłego dnia,
posyłając najpiękniejsze spojrzenie nasycone Tobą ...
niedziela, 16 listopada 2014
Spadek formy.
Tak po prostu,gdy w życiu coś nie idzie to szybko odbija się to na zdrowiu.I tym sposobem jestem zachrypiona,zasmarkana i kaszląco-kichająca.Wiem,że tak jak szybko się zaczęło to również szybko przejdzie,ale póki co....khe khe,wypadam z obiegu.
Dziś niedziela,wczoraj sobota,oba te dni aktywnie spędzone na ostatnich już szkoleniach.Szkoda,a może dobrze,że już czas na podsumowanie wiedzy zdobytej i zastosowanie jej w życiu realnym.Dziś również wskoczyłam na Pinteresta, cóż ,trzeba iść z duchem czasu,hehe.
Cóż się dzieje,o czym to już rozwodzić się nie chciałam publicznie...otóż nadal nie chcę,bo to było zachwianie naturalnego symbiotycznego współżycia mojego z moimi dziećmi.Nie będę przyznawała się do jakiejś cholernej porażki wychowawczej,ale owszem, kwestia ta spędza mi sen z powiek(no,prawie) a bynajmniej każe zastanowić się nad systemem wychowawczym panującym w moim domu.Bo te moje chłopaki ech,niedługo z mojej głowy zrobią sobie lądowisko....lub jakkolwiek bądź...wejdą na nią.
Jeśli masz jakieś rady dla mnie,co zrobić z rozpieszczonymi małolatami-pisz śmiało! Jestem spragniona wskazówek ,które pomogą mi przetrwać ten czas...ich trudnego dorastania.Bo muszę to jakoś przeżyć,bo wiesz,że kocham życie ponad wszystko i mam jeszcze wiele drogi do przejścia.Swojej drogi.A moim chłopcom chcę pozostawić przydatne drogowskazy,żeby i oni znaleźli swe szlaki.
Myślę,że już kryzys mija.Nie wiem,jak to działa ale lubię Ci to wszystko opowiadać,choć czasem zdaje mi się to totalnym ekshibicjonizmem.Może to forma terapeutyczna,może to sposób na nawiązanie kontaktu z człowiekiem po drugiej stronie oceanu czy monitora,czy może lustra,ale pomaga...:)))
Dziś niedziela,wczoraj sobota,oba te dni aktywnie spędzone na ostatnich już szkoleniach.Szkoda,a może dobrze,że już czas na podsumowanie wiedzy zdobytej i zastosowanie jej w życiu realnym.Dziś również wskoczyłam na Pinteresta, cóż ,trzeba iść z duchem czasu,hehe.
Cóż się dzieje,o czym to już rozwodzić się nie chciałam publicznie...otóż nadal nie chcę,bo to było zachwianie naturalnego symbiotycznego współżycia mojego z moimi dziećmi.Nie będę przyznawała się do jakiejś cholernej porażki wychowawczej,ale owszem, kwestia ta spędza mi sen z powiek(no,prawie) a bynajmniej każe zastanowić się nad systemem wychowawczym panującym w moim domu.Bo te moje chłopaki ech,niedługo z mojej głowy zrobią sobie lądowisko....lub jakkolwiek bądź...wejdą na nią.
Jeśli masz jakieś rady dla mnie,co zrobić z rozpieszczonymi małolatami-pisz śmiało! Jestem spragniona wskazówek ,które pomogą mi przetrwać ten czas...ich trudnego dorastania.Bo muszę to jakoś przeżyć,bo wiesz,że kocham życie ponad wszystko i mam jeszcze wiele drogi do przejścia.Swojej drogi.A moim chłopcom chcę pozostawić przydatne drogowskazy,żeby i oni znaleźli swe szlaki.
Myślę,że już kryzys mija.Nie wiem,jak to działa ale lubię Ci to wszystko opowiadać,choć czasem zdaje mi się to totalnym ekshibicjonizmem.Może to forma terapeutyczna,może to sposób na nawiązanie kontaktu z człowiekiem po drugiej stronie oceanu czy monitora,czy może lustra,ale pomaga...:)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)