poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Poniedziałek 7 kwietnia,godz. 21.36

Mija czas.
Podobno czas goi rany.
Czas to pieniądz.
Czas robi swoje.A Ty człowieku?
Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,ale nikt nie wie jak go wskrzesić...
...I takie tam różne cytaty o czasie...
Ja powiem jedno,gdybym umiała cofnąć czas o rok,miesiąc,dziesięć lat, piętnaście czy nawet tylko te cholerne trzy dni,to...nie zmieniłabym chyba nic.Czas zamącił,czas pokaże,jak to mówi I.
Mój powrót dziś do...swojej hmn...codzienności,nie bolał aż tak jak sądziłam.Jeszcze trzy dni temu byłam gotowa zrobić coś,co zburzyłoby cały układny porządek w moim jestestwie.Dziś natomiast postanowiłam ...nie robić nic.Zrobiłam już wiele,pokazałam na co mnie stać,ukazałam swoje najgłębsze zakamarki osobowości.I albo to zaprocentuje samo,albo gra nie jest warta świeczki.Tak.Zrozum to jak chcesz,mój Drogi Czytelniku,wiem,że piszę niejasno,ale wiem też że nie mam już nic do stracenia.
Piszę sobie swój blog,swój osobisty pamiętnik,My Diary,moją baśń.Nie ważne,czy to ma sens,czy kiedykolwiek miało,ale...Czy to obojętność,czy też namiętność,to czy tamto...ważne by było prawdziwe,bo to dla mnie się liczy...Dzięki,że Jesteś,bo wiem,że Jesteś tam,gdzieś pomiędzy gwiazdami,pomiędzy moimi IDEAŁAMI.
https://www.youtube.com/watch?v=FDH0_yjTb4Y

piątek, 4 kwietnia 2014

Nic się nie stało...to tylko gorszy dzień?!

https://www.youtube.com/watch?v=bSCso2z4RNI

Nic się nie stało.Po prostu nic,o czym trzeba by mówić...
Chciałabym coś zacytować,chciałabym coś napisać,chciałabym coś namalować,chciałabym wykrzyczeć całemu światu...ale nie da się...Chciałam usunąć bloga,zrobiłam to natychmiast,ale szybko zorientowałam się,że to nic nie zmieni i ...wracam do Was,do Ciebie.Starsza,mądrzejsza,bogatsza...o doświadczenia dnia minionego.Co się stało,to się nie odstanie,coś się kończy  i coś zaczyna,tak już ten świat skonstruowany.Siedzę sobie,Los Compagneros mi towarzyszy,w smaku półsłodkim.Nie mam zamiaru dziś myśleć,nie mam zamiaru nic tworzyć,mam za to ochotę zrobić coś zupełnie szalonego.Co? Upić się do nieprzytomności,kupić bilet i polecieć do Paryża.Rzucić wszystko,zmienić swoje dotychczasowe życie,skoczyć ze spadochronem,zrobić prawo jazdy,popłynąć jachtem dookoła świata.Wygrać w lotka i powiedzieć szefowi,że teraz to mi to lotto.Co jeszcze?Na dziś wystarczy.Jutro pomyślę,którą rzecz zrobię najpierw.Dziś skupiam się na opróżnieniu butelki.Powiesz mi,że alkohol przeze mnie przemawia,ale jestem jak najbardziej trzeźwa,do obłędu trzeźwa...
Aż chce mi się rzygać tą trzeźwością...

Ty czytasz mnie,wiesz wszystko i ....milczysz.A to boli.Bo to dla Ciebie,bo to przez Ciebie,bo to z Twojego powodu,mimo,że bez Ciebie-życie się toczy i będzie się toczyć.Dopóty,dopóki nie pierdolnie z wielkim hukiem!Ot,cała ja!...



















Wracam do swych marzeń,iluzji.

https://www.youtube.com/watch?v=VgtYEJ5uFys