https://www.youtube.com/watch?v=Kwm1ZDADweY
Nie byłabym sobą gdybym nie założyła tych swoich pięknych,różowych okularów!
To Twój dostęp do Świata Marzeń,Wyobraźni. -Spełnia estetyczną potrzebę wyrażenia się -Pomaga stać się zauważalnym -Daje Ci szansę wyjść przed szereg
Martwa natura.
poniedziałek, 7 września 2015
Tak,bo mam nerwa dziś!
Gryzę,kąsam,krzyczę,stresuję otoczenie...Dlaczego?
Bo ciężki dzień.Plan nie wyszedł,runął w gruzach.Że co niby ja nie ogarniam? A no dziś nie ogarnęłam...I co z tym dalej zrobić?
Chyba nic nie poradzę.Tylko wkurza mnie fakt,że dzień ma się ku schyłkowi,jest godzina 22.32 a jedno dziecko w łazience kąpie się,drugie do godziny 22.15 zajmowało mój komputer a teraz zajmie ono łazienkę.Stary koń mecz ogląda a ja nie mogę się nawet wyciszyć...Że się żalę...? no tak , w sumie tak.Trzeba czasami bo czasami tak bywa.Że wszystko sprzysięgło się przeciwko nam i nie można sobie poradzić...
Kiedy stanę do sztalug? wczoraj miałam taki pobożny plan,jednak nie udało się..dziś też nie...cały wieczór doprowadzałam do porządku moje otoczenie.Siłą perswazji również...Wi-fi disabled. I kropka,do odwołania.
Zła na świat,idę stąd.Dziś pójdę spać z przeświadczeniem,że jutro będzie lepiej.Wierzę w to.Bo cóż pozostało jak nie uwierzyć w to,że z nowym dniem przyjdzie nowa nadzieja i nowa energia.I wena nowa też.Życz mi tego,plissss... bo się wykończę...
Bo ciężki dzień.Plan nie wyszedł,runął w gruzach.Że co niby ja nie ogarniam? A no dziś nie ogarnęłam...I co z tym dalej zrobić?
Chyba nic nie poradzę.Tylko wkurza mnie fakt,że dzień ma się ku schyłkowi,jest godzina 22.32 a jedno dziecko w łazience kąpie się,drugie do godziny 22.15 zajmowało mój komputer a teraz zajmie ono łazienkę.Stary koń mecz ogląda a ja nie mogę się nawet wyciszyć...Że się żalę...? no tak , w sumie tak.Trzeba czasami bo czasami tak bywa.Że wszystko sprzysięgło się przeciwko nam i nie można sobie poradzić...
Kiedy stanę do sztalug? wczoraj miałam taki pobożny plan,jednak nie udało się..dziś też nie...cały wieczór doprowadzałam do porządku moje otoczenie.Siłą perswazji również...Wi-fi disabled. I kropka,do odwołania.
Zła na świat,idę stąd.Dziś pójdę spać z przeświadczeniem,że jutro będzie lepiej.Wierzę w to.Bo cóż pozostało jak nie uwierzyć w to,że z nowym dniem przyjdzie nowa nadzieja i nowa energia.I wena nowa też.Życz mi tego,plissss... bo się wykończę...
niedziela, 6 września 2015
piątek, 4 września 2015
Nie wybieram się za morza nigdzie dalej...
https://www.youtube.com/watch?v=4LLCFusSH58
Brzydnę gdy na mnie nie patrzysz...głupieję w lot...
W głowie mam myśli z waty,wiję się jak wąż,co w mrowisko wpadł.
Nie mam słów,brakuje odpowiedniego komentarza.Ręce opadają...
Zapadam się do wewnątrz mnie...
Będę przeźroczysta...
Znikam...
Brzydnę gdy na mnie nie patrzysz...głupieję w lot...
W głowie mam myśli z waty,wiję się jak wąż,co w mrowisko wpadł.
Nie mam słów,brakuje odpowiedniego komentarza.Ręce opadają...
Zapadam się do wewnątrz mnie...
Będę przeźroczysta...
Znikam...
środa, 2 września 2015
O tym,jak gruszka w kompot wpadła...czyli trochę prywaty na forum :D
Pierwszy września za mną.Dzieci wróciły do szkół,mama w pracy zajęta,dom się nie zawalił!
Bo cóż rzec można?Że nie był to jakiś drastyczny przełom,nie koniec świata i nic się też nie zawaliło.
Zebranie w liceum M. zaliczone,Kleks również powrócił do swej klasy cały i zdrowy.Wakacje za mną.Choć nie odczułam jakoś znacząco przerwy w obowiązkach,jednakże dużo się zmieniło....We mnie również.
Gruszki w kompocie oraz w occie,jabłka z działeczki czekają na przerobienie.Wybiła północ,dzień wyczerpujący...A ja się pytam,jak mam wstać o szóstej???
Nie trawiąc czasu na czcze gadanie,idę do swojej sypialni(która jest też pracownią,pokojem dziennym,jadalnią oraz bawialnią)ulec snom pięknym i kolorowym.
Tobie mój Drogi życzę wzajemnie miłego odpoczynku,może wyśnisz swe marzenia...
Dobrej nocy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












