Bawię się świetnie.(..)Dzień już minął,noc nadeszła i zastała mnie tutaj samą.
Miałam malować,a wzięło mnie na wspomnienia...ostatnie pięć lat minęło dość szybko,ubrałam je w obrazy.Zrobiłam retrospektywne wspomnienie z tych chwil,wybrałam kilka zdjęć i zrobiłam film,dla najbliższych,dla dzieci,dla siebie samej,w końcu udało mi się jakoś w miarę chronologicznie poukładać czas.Nie zamieszczę go tutaj,bo jest to moja prywatność,której nie mogę dzielić z Tobą,mój czytelniku anonimowy.Ale kiedyś,gdy zechcesz,pokażę Ci te obrazy.To zajęło mi parę ładnych godzin,więc o malowaniu nie ma już mowy.Nie dziś.
Cóż.https://www.youtube.com/watch?v=VEH0lqME9YQ
Nie mów mi dość.
Nie wiem,co mam pisać,jakaś taka pustka się pojawiła,muszę się do niej przyzwyczaić,wypełnić ją tym,co zawsze mnie ratuje...czyli malowaniem.Mam już kilka pomysłów na obrazy,jutro może coś zacznę...
Dzień w pracy minął dziś pod hasłem monotonii,męskich perfum i dosładzania sobie życia cukierkami.Nie mam koncepcji,co robić przez kolejne trzy dni wolnego,heh,czyżby praca była ucieczką od ....?Od czego,sama muszę to nazwać.Na razie irytacja,złość,to czuję choć jednocześnie biorę głęboki wdech i zaczynam wszystko na nowo.:) Bo trzeba.Życie jest ulotne,niestabilne,przewrotne,i dlatego właśnie muszę wziąć je za rogi.
Weekend majowy długi,niektórzy lecą sobie gdzieś tam w świat,ja zostaję tu,gdzie mój dom,moje dzieci.Jutro pewnie rower:) spacer z chłopcami lub kijki.Oby pogoda dopisała,żeby nie było tak zimno,w końcu to maj!
No i chyba idę spać,dość już tego smęcenia mój drogi Agatonie.
Pomarzę może sobie,może pośpię dłużej,jutro ocenię ,,dziś "z innej perspektywy:)Dobranoc...
To Twój dostęp do Świata Marzeń,Wyobraźni. -Spełnia estetyczną potrzebę wyrażenia się -Pomaga stać się zauważalnym -Daje Ci szansę wyjść przed szereg
Martwa natura.
piątek, 3 maja 2013
środa, 1 maja 2013
wtorek, 30 kwietnia 2013
Nie taki zwykły dzień:)
Nie taki zwykły,bo niezwykły ,wyjątkowy.Gdybym wiedziała wcześniej,że tak będzie ,zaplanowałabym go trochę inaczej(...)Ale czasem okoliczności nie pozwalają na jakąś ingerencję w to,co ma być.Bo co ma być to będzie.
A. leci pojutrze.Na wyspy.Oj,będą zmiany.Nie wiem jak to będzie wyglądać,ale jak zwykle myślę pozytywnie.To będzie na pewno twórczy czas,bo wiem,że w takich sytuacjach zazwyczaj ratuje mnie malowanie.Natłok obowiązków,ale też trochę więcej luzu,bo większe zdanie na siebie.Organizacja to podstawa,więc muszę się zorganizować lepiej.No i doprowadzić dzieci do normalności,hehe.Bo rozprężenie totalne.Ale dam radę,bo kto jak nie ja!
Dziś młody nauczył się jeździć na dwóch kółkach:)))Cieszy mnie to,zasuwa jak na pięciolatka przystało,to po mamie ma:)Szybko się uczy i załapał po pierwszych pięciu metrach:)Jestem z niego dumna!
Jutro pierwszy maja.Święto pracy i jak na prawdziwego Polaka przystało-spędzę je w pracy:)Ale cieszę się bo odpocznę sobie od codziennego biegu,idę na czternastą.Wyśpię się-mam taką nadzieję,jeśli nic nie pokrzyżuje mi planów:)Dziś mecz-Real-Borussia.Chłopaki kibicują ,ja mimowolnie słucham relacji.Niech wygra lepszy:)Na razie 0:0
Piję sobie wermuth biały z pomarańczą,trochę ze smutku,trochę dla odprężenia.Wznoszę toast za Ciebie,bo dziś jest wyjątkowy dzień.Nie,nie upiję się,jestem od tego daleka.Już dawno nie byłam tak trzeźwa jak teraz.Słucham Ani D.ten utwór pasuje do dzisiejszego dnia jak cholera...https://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=fvwp&v=8BxqLLqv49A
Charlie Charlie...Jutro też jest dzień...Być może piękniejszy niż dziś:)))Miłego wieczoru.
A. leci pojutrze.Na wyspy.Oj,będą zmiany.Nie wiem jak to będzie wyglądać,ale jak zwykle myślę pozytywnie.To będzie na pewno twórczy czas,bo wiem,że w takich sytuacjach zazwyczaj ratuje mnie malowanie.Natłok obowiązków,ale też trochę więcej luzu,bo większe zdanie na siebie.Organizacja to podstawa,więc muszę się zorganizować lepiej.No i doprowadzić dzieci do normalności,hehe.Bo rozprężenie totalne.Ale dam radę,bo kto jak nie ja!
Dziś młody nauczył się jeździć na dwóch kółkach:)))Cieszy mnie to,zasuwa jak na pięciolatka przystało,to po mamie ma:)Szybko się uczy i załapał po pierwszych pięciu metrach:)Jestem z niego dumna!
Jutro pierwszy maja.Święto pracy i jak na prawdziwego Polaka przystało-spędzę je w pracy:)Ale cieszę się bo odpocznę sobie od codziennego biegu,idę na czternastą.Wyśpię się-mam taką nadzieję,jeśli nic nie pokrzyżuje mi planów:)Dziś mecz-Real-Borussia.Chłopaki kibicują ,ja mimowolnie słucham relacji.Niech wygra lepszy:)Na razie 0:0
Piję sobie wermuth biały z pomarańczą,trochę ze smutku,trochę dla odprężenia.Wznoszę toast za Ciebie,bo dziś jest wyjątkowy dzień.Nie,nie upiję się,jestem od tego daleka.Już dawno nie byłam tak trzeźwa jak teraz.Słucham Ani D.ten utwór pasuje do dzisiejszego dnia jak cholera...https://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=fvwp&v=8BxqLLqv49A
Charlie Charlie...Jutro też jest dzień...Być może piękniejszy niż dziś:)))Miłego wieczoru.
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Foch.
Poniedziałek,jak zwykle fatalny,po niewyspaniu weekendowym...co odbija się szerokim echem w moim funkcjonowaniu poniedziałkowym...ech...
Do tego jeszcze plany majówkowe legły generalnie w gruzach,bo pracuję pierwszego,drugiego...tylko trzeci wolny.Muszę coś wymyślić bo oczadzieję...Żeby jeszcze pogoda była ładna,bo jak na razie to zimno,mokro i ponuro...Wyczuwam pesymistyczne podejście w swoich myślach,skąd to?To chyba z powodów ode mnie niezależnych...
Jakoś tak smutno,nostalgicznie,tęskno za czymś(...)https://www.youtube.com/watch?v=hzFNLh6WtRU
Przetrwam każdą burzę,diabłu sprzedam duszę....
Wieczór krótki,po powrocie z pracy położyłam się spać,ale obudził mnie telefon..z pracy...i niewyspana
nadal zamulam.Chyba odłożę dziś wszystko i po prostu pójdę spać.Nie każdy ma ten przywilej,by wstawać o dziewiątej,więc wcześniejsze pójście spać jest mi wskazane. Tym bardziej,że ja lubię spać,bo sen to zdrowie,a dla mnie mniej niż osiem godzin to masakra.Higieniczny tryb życia-zalecenia lekarskie,więc muszę się do nich stosować.No i sama sobie uzasadniłam dzisiejsze samopoczucie-niewyspanie to przyczyna mojego focha...Przepraszam wszystkich,dla których byłam dziś niemiła.
Dobranoc.
Do tego jeszcze plany majówkowe legły generalnie w gruzach,bo pracuję pierwszego,drugiego...tylko trzeci wolny.Muszę coś wymyślić bo oczadzieję...Żeby jeszcze pogoda była ładna,bo jak na razie to zimno,mokro i ponuro...Wyczuwam pesymistyczne podejście w swoich myślach,skąd to?To chyba z powodów ode mnie niezależnych...
Jakoś tak smutno,nostalgicznie,tęskno za czymś(...)https://www.youtube.com/watch?v=hzFNLh6WtRU
Przetrwam każdą burzę,diabłu sprzedam duszę....
Wieczór krótki,po powrocie z pracy położyłam się spać,ale obudził mnie telefon..z pracy...i niewyspana
nadal zamulam.Chyba odłożę dziś wszystko i po prostu pójdę spać.Nie każdy ma ten przywilej,by wstawać o dziewiątej,więc wcześniejsze pójście spać jest mi wskazane. Tym bardziej,że ja lubię spać,bo sen to zdrowie,a dla mnie mniej niż osiem godzin to masakra.Higieniczny tryb życia-zalecenia lekarskie,więc muszę się do nich stosować.No i sama sobie uzasadniłam dzisiejsze samopoczucie-niewyspanie to przyczyna mojego focha...Przepraszam wszystkich,dla których byłam dziś niemiła.
Dobranoc.
niedziela, 28 kwietnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)
